Według wstępnych zapowiedzi MRiRW maksymalna stawka pomocy finansowej może wynieść 70 zł za sztukę dla tuczników chowanych w cyklu zamkniętym i 35 zł/szt. w cyklu otwartym. Ma również dotyczyć zwierząt sprzedanych i objętych tylko dwoma kodami CN 0103 92 19 (pozostałe świnie żywe o masie 50 kg i więcej) oraz CN 0103 92 11 (lochy o masie nie mniejszej niż 160 kg). Oznacza to, że np. rolnicy sprzedający prosięta lub warchlaki zostają automatycznie pominięci przy przyznawaniu pomocy. 

Wiceminister w wypowiedzi dla serwisu farmer.pl tłumaczył, że w ostatnim kwartale 2015 r. spadek cen prosiąt był bardziej łagodny niż w przypadku spadku cen żywca wieprzowego. Dlatego jako pierwsi pomoc otrzymają rolnicy sprzedający tuczniki.

Dodatkowo w opinii wiceministra pomoc skierowana do producentów tuczników to również pośrednie wsparcie rolników zajmujących się chowem i sprzedażą prosiąt. – Jeżeli producenci tuczników otrzymają teraz wsparcie, to dalej będą zainteresowani zakupem prosiąt i w ten sposób to również ureguluje rynek dla producentów prosiąt.

Kolejnym powodem, dla którego producenci prosiąt nie mogą być przypisani do planowanej pomocy, to brak mechanizmu, który pozwoliłby na weryfikację wniosków z tych gospodarstw. – System ewidencji rejestracji zwierząt jest na tyle nieprecyzyjny, że jedynym pewnym momentem jest ubój tych zwierząt. Musimy przestrzegać prawa Unii Europejskiej, a podstawą przyznania każdej pomocy jest jej dobra weryfikacja wydanych środków, w przypadku prosiąt jest to niemożliwe. Będziemy zmieniać ten system i w przyszłości udzielenie takiej pomocy będzie możliwe.

Jednocześnie wiceminister podkreślił, że MRiRW przygotowuje obecnie duży program wsparcia dla produkcji prosiąt i hodowli zarodowej. – Wiemy, że jest to istota przyszłości polskiej hodowli trzody chlewnej. To wymaga trochę czasu, planowane jest w  innej formie, ale wsparcie będzie długofalowe. Na pewno zrekompensuje to im z nawiązką obecną stratę.