Okres okołoporodowy jest bardzo trudny dla lochy. W tym czasie powiększa się masa miotu, musimy przygotować lochę do porodu, a dodatkowo zaczyna się laktacja. Celem żywienia loch karmiących jest uzyskanie prosiąt o optymalnej masie odsadzeniowej. W okresie 28 dniowej laktacji locha produkuje około 250-260 kg mleka, na 1 kg przyrostu prosię ssące potrzebuje ok. 4,0-4,3 kg mleka lochy. Przy założonej masie urodzeniowej prosięcia równej 1,5 kg przy 12 prosiętach w miocie – masa ciała w dniu odsadzenia (28 dn. życia prosiąt) powinna wynieść około 7,5 kg. Nie osiągniemy takiego wyniku, jeśli nieprawidłowo rozkarmimy lochy.

Kluczowym zadaniem osób obsługujących zwierzęta jest dobre rozkarmienie samic, które nie obejdzie się bez ich uważnej obserwacji. Lochy powinny pobrać zadaną paszę w ciągu 0,5 h. Jeżeli locha zje paszę w tym czasie z apetytem to w kolejnym dniu możemy zwiększyć ilość dziennej dawki z o ok. 0,5 kg. Postępując tak samo w kolejnych dniach. Przed każdym zadaniem paszy, wszystkie niedojady zawsze powinny być wybrane z koryta. Powinniśmy pamiętać, że niewyjadanie paszy w tym okresie może świadczyć o początkach procesów zapalnych prowadzących do MMA. Oprócz sprawdzania wyjadania paszy, trzeba kontrolować sprawność dozowników wody. Lochy powinny mieć stały dostęp do czystej wody, a przepływ wody w smoczkach powinien wynosić 4-6 litrów na min. Literatura naukowa podaje, że na 1 kg przyrostu prosięcia locha musi pobrać ok. 15 litrów wody.

W ograniczeniu prawdopodobieństwa wystąpienia zapalenia wymienia jak i utrzymania utrzymaniu stabilnego poziomu produkcji mleka, zawsze pomaga regularne zadawanie paszy w ciągu dnia. Ważne jest, aby samice były karmione minimum trzy razy dziennie, najlepiej o powtarzających się godzinach każdego dnia. Przykładowo przy trzykrotnym skarmianiu paszy dla loch można założyć, że karmienie powinno się odbywać w godzinach 8, 14 i 20.

W okresie rozkarmiania lochy zwracajmy większą uwagę na warunki klimatyczne w jakich przebywają samice. Wiadomo, że locha jak i prosięta mają różne optimum temperaturowe.  Jednak trzeba pamiętać, że jeżeli stworzymy prosiętom prawidłowe legowisko to właśnie tam znajdą dla siebie wyższą temperaturę. Dlatego nie możemy przesadzać z podwyższaniem temperatury na porodówce - tym bardziej, że przed nami okres letni.

Wysoka temperatura na porodówce, zawsze zmniejsza apetyt loch. Mogą pojawić się problemy z wyjadaniem paszy, a w efekcie spadnie ich mleczność. Dlatego temperatura na porodówce w pierwszym tygodniu po porodzie  - w przypadku porodówek na rusztach - powinna wynosić 21 st. C. Z kolei w następnych tygodniach temperaturę możemy obniżyć nawet do 18 st. C.

Wynikiem prawidłowego rozkarmienia loch zawsze będzie: brak biegunek u prosiąt w pierwszysm tygodniu życia, lochy są aktywne, wstają podczas zadawania paszy, chętnie wyjadają każdą zadaną porcję paszy, a karminki są już puste po 0,5 h od zadania paszy, po odsadzeniu prosiąt po kilku dniach pojawia się wyraźna ruja u samic, mioty w kolejnych wyproszeniach są liczne.