Konieczność modernizacji branży na poziomie zakładów mięsnych i gospodarstw trzody chlewnej jest coraz bardziej zauważana ze względu na dwa czynniki. Pierwszy to wymagania konsumentów, którzy oczekują lepszej identyfikowalności produktu, a drugi to konieczność uodpornienia się na spore wahania cen na rynku wieprzowiny.

Oprócz tego sporym problemem branży, który nie sprzyja wspieraniu cen trzody chlewnej jest spore rozdrobnienie zarówno na poziomie gospodarstw jak i zakładów mięsnych oraz brak wypracowanych powiązań handlowych pomiędzy odbiorcą, a dostawcą.

– W innych krajach Unii dostrzegamy, że łańcuch obrotu wieprzowiną znacznie się skraca. W Wielkiej Brytanii sieć sklepów Tesco bezpośrednio zaczęła kontraktować żywiec u producentów, a ubojnia wykonuje jedynie usługę. Jest to skrócona komunikacja pomiędzy handlem, a rolnikiem. Przy okazji potrzeby konsumentów zostają zaspokojone, bo produkt jest transparentny i identyfikowalny – tłumaczył Tomasz Szymański, podczas spotkania zorganizowanego 9 marca br.  w Warszawie przez firmę Simplum, na temat pogarszającej się sytuacji producentów trzody chlewnej.

Podobał się artykuł? Podziel się!