Szef zakładów mięsnych z Pogorzeli podkreśla, że polscy rolnicy dobrze znają swój fach, podobnie jak przetwórcy są ekspertami w swojej dziedzinie.

- Uważam jednak, że aby produkcja świń rosła, potrzebne są lepsze niż obecnie warunki, przez co rozumiem różnego rodzaju ułatwienia w zakresie budowy ferm, oraz wprowadzenie takich przepisów, które będą pozwalały na produkcję mniejszym kosztem - tłumaczy Józef Konarczak.

- W zakresie warunków higienicznych, jakie muszą spełniać fermy, hodowcom na całym świecie stawia znacznie mniejsze wymagania, niż rolnikom w krajach UE. Na rynku światowym nikt nie oczekuje, aż tak wyśrubowanych norm. A my jesteśmy częścią tego rynku - dodał.

Zwrócił uwagę, że Unia Europejska „na pewnych polach zawsze chce być z przodu".

- Wszystkie tematy związane z higieną i produkcją, przekładają się bezpośrednio na wysokie koszty produkcji. Na rynkach zewnętrznych nie jesteśmy przez to konkurencyjni. Polska wieprzowina jest po prostu za droga. Tak samo jak wieprzowina z innych krajów Europy - akcentuje Konarczak.

- Nie ma zatem sensu dopłacać do produkcji wielkotowarowej. Rozsądniej jest ulepszać prawo, a pieniądze przeznaczyć na promocję - podsumowuje.