W ciągu ostatnich 3 miesięcy ceny skupu tuczników znacząco wzrosły. Po dwóch bardzo trudnych latach produkcja tuczników znów zaczęła przynosić zadowalający zysk. Zdaniem doktora Mariana Kamyczka z Zakładu Doświadczalnego Instytutu Zootechniki w Pawłowicach producentom trzody daleko jednak do nadmiernego optymizmu:

- Sytuacja na rynku w ostatnich miesiącach rzeczywiście uległa znacznej poprawie. Jest to w głównej mierze efekt spadku pogłowia świń nie tylko w naszym kraju, lecz także w Niemczech i innych państwach wspólnoty. Część gospodarstw nie przetrwała bowiem dwóch lat dekoniunktury, inne ograniczyły produkcję. Przy obecnych cenach, nawet w stadach osiągających słabsze wyniki produkcyjne możliwe jest osiągnięcie zysku. Krajowym rolnikom daleko jednak od optymizmu. Dobrze bowiem wiedzą, że dobra passa trwa zazwyczaj znacznie krócej niż okresy dekoniunktury. W tym roku nie powinno dojść do znaczących tąpnięć cen, rolnicy mają jednak świadomość, że okres dobrych cen nie będzie trwał długo. Pamiętajmy, że producentom trzody wciąż daleko jeszcze do odrobienia strat poniesionych w ciągu dwóch ostatnich lat – mówił w rozmowie z naszym portalem doktor Kamyczek.

Nasz rozmówca wypowiedział się także na temat możliwości wzrostu pogłowia loch.

- Producenci którzy już wycofali się z utrzymywania stada podstawowego, raczej do niego nie wrócą. Natomiast obecna dobra koniunktura na rynku i niskie ceny zbóż mogą skłaniać rolników, utrzymujących lochy do powiększania stad i rozbudowy obiektów – tłumaczy doktor Kamyczek.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!