Nie opadają emocje po wykryciu nowego ogniska afrykańskiego pomoru świń na terenie powiatu hajnowskiego. Przypadek ten jest o tyle wyjątkowy, że dotyczy gospodarstwa utrzymującego blisko 300 świń – przypadki choroby wykrywano dotychczas w niewielkich, ekstensywnych gospodarstwach. Zdaniem profesora Zygmunta Pejsaka z Państwowego Instytutu Weterynaryjnego w Puławach główną przyczyną wystąpienia choroby na fermie jest lekceważenie zasad bioasekuracji.

- Faktem jest, że gospodarstwo położone jest w bezpośrednim sąsiedztwie pola kukurydzy i lasu, co stwarza dogodne warunki do obecności dzików. Głównym problemem jest jednak lekceważenie podstawowych zasad bioasekuracji. Gospodarstwo, w którym stwierdziliśmy przypadki ASF nie spełniało bowiem wymogów ochrony biologicznej. Nie jest to jednak odosobniony przypadek: w Polsce, nawet w regionie zagrożonym występowaniem ASF nie tylko mali, lecz także więksi producenci świń nagminnie nie przestrzegają zasad bioasekuracji. Bez żadnej wątpliwości stąd bierze się całe nieszczęście. Rolnicy muszą wreszcie zrozumieć, że ten, kto nie przestrzega podstawowych zasad ochrony biologicznej. nie tylko naraża siebie, lecz także stwarza poważny problem dla wszystkich producentów świń w kraju – mówi w rozmowie z naszym portalem profesor Pejsak.

Jego zdaniem nie należy również pokładać winy wyłącznie w sąsiedztwie z Białorusią:

- Musimy oddzielić pojęcie ASF występującego u dzików od ASF występującego u świń. Ze względu na dziki przenikające do Polski przez granicę z Białorusią nie wytępimy całkowicie pomoru u tych zwierząt. Jednak, jeżeli będziemy starannie bioasekurować obiekty, w których utrzymywane są świnie, uda nam się uniknąć kolejnych ognisk choroby. A przecież głównym problemem nie jest pomór u dzików tylko u świń – tłumaczy nasz rozmówca.

Jak informuje profesor Pejsak, na chwilę obecną nie wiadomo czy świnie ze strefy bezpośrednio przylegającej do gospodarstwa będą likwidowane.

-  Możliwe jest, że uda się tego uniknąć. Obecnie badamy wszystkie zwierzęta z przylegającej strefy na obecność wirusa ASF. Badania będą powtarzane raz w tygodniu przez najbliższy miesiąc. Jeżeli wykonane analizy, dadzą wynik negatywny, a w gospodarstwie będą przestrzegane zasady bioasekuracji, odstąpimy od likwidacji stada – tłumaczy nasz rozmówca.

Jak informuje profesor Pejsak, w otoczeniu gospodarstwa zostanie ponownie wprowadzona III strefa zagrożenia afrykańskim pomorem świń. Została ona zniesiona 15 marca bieżącego roku.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!