W trakcie długotrwałych zaparć u loch, namnożone endotoksyny trafiają przez ściany jelita do układu krwionośnego i tą drogą są transportowane do macicy i wymienia (najlepiej w tym czasie ukrwionych narządów), co dla prosiąt kończy się biegunką, a dla macior stanem zapalnym macicy i wymienia.

Problem zaparć u loch to sprawa złożona. Przede wszystkim należy pamiętać, że lochy  od 7-10 dni przed porodem stoją w kojcach jarzmowych, w związku z tym mają ograniczoną zdolność ruchu, co przyczynia się do częstszego występowania zaparć.  

- Problemy z oddawaniem kału na naszej fermie rozwiązujemy przy zastosowaniu do paszy siarczanu sodu, który ułatwia wypróżnianie. Dodajemy go „z ręki” na paszę  raz na dobę - dwa dni przed i jeden raz na dobę - dwa dni po porodzie w ilości zalecanej przez producenta. Po zastosowaniu soli należy obserwować samice, czy został wydalony kał - w szczególności w okresie po porodzie - w przeciągu 24 h od podania soli w paszy.  Jeżeli nie, to dawka powinna zostać nieco zwiększona i podana jeszcze  raz. Najwłaściwszym postępowaniem będzie takie dopasowanie ilości soli do masy ciała aby wypróżnienie nastąpiło po jednokrotnym podaniu - tłumaczy Grażyna Kusior, kierownik Fermy Trzody Chlewnej Chotyczach.