Dr Marian Kapłon Prezes Zarządu Krajowego Związku Pracodawców -Producentów Trzody Chlewnej był członkiem Zespołu powstałego przy „POLSUS", którego celem było przygotowanie „Strategii odbudowy i rozwoju produkcji trzody chlewnej w Polsce do roku 2030", uczestniczył również w zespole powołanym przy Ministrze Rolnictwa ds. opracowania wsparcia sektora produkcji trzody chlewnej, którego wytyczne miały posłużyć do przygotowania założeń podczas opracowywania nowego PROW na lata 2014-2020.

Dr Kapłon ze smutkiem stwierdza, że wyniki prac obydwu zespołów nie zostały niestety uwzględnione w nowym PROW. - Smutne było także to, że wraz z upływem czasu mocno topniały środki adresowane do realizacji tego tematu.

Zdaniem Prezesa KZPPTCh, jeżeli ktoś poważnie myśli o prowadzeniu produkcji trzody chlewnej, to oczywiście musi się liczyć z tym, że obok okresów w których produkcja to będzie opłacalna wystąpią także długie okresy nieopłacalności. Rzecz w tym, aby producenci trzody chlewnej nieustannie doskonalili swój warsztat pracy tak aby zyski realizowane w latach „tłustych" były jak największe, a straty w latach „chudych" jak najmniejsze. Warunkiem krytycznym jest także to, aby wypracowanych środków nie „przejadać" ale rozsądnie je inwestować w celu codziennego - mozolnego poprawienia zootechnicznej i ekonomicznej efektywności i produkcji. Szczupłość środków nie oznacza, że nie można skutecznie oddziaływać na rozwój i odbudowę produkcji trzody chlewnej w Polsce. Trzeba jedynie środki te umiejscowić tak aby oddziaływały na możliwie jak największe grono polskich producentów trzody chlewnej - wyjaśnia prezes.

Inwestycje w budynki produkcyjne nie decydują o prowadzeniu opłacalnej produkcji świń. Dużo zależy od umiejętności i wiedzy producentów. Dlatego dr Marian Kapłon nie ukrywa, że wśród wielu postulatów przedstawianych w resorcie rolnictwa podczas planowania wydatkowania środków w przyszłym PROW-ie nie doceniono potrzeby budowy tzw. ferm szkoleniowych, w których każdy zainteresowany miałby realną możliwość poszerzania swojej wiedzy na interesujące go tematy poprzez pracę w takiej fermie, porównanie zastosowanych różnych rozwiązań techniczno - technologicznych, czy też bezpośrednie zapoznanie się z produktami ferm genetycznych. Fermy szkoleniowe pozwalają na zdobycie realnej - produkcyjnej wiedzy o nowoczesnej - efektywnej produkcji trzody chlewnej w już istniejących gospodarstwach ale co najważniejsze pozwalają na racjonalne planowanie i realizację rozbudowy

- Rozumiem, że budżet państwa jest ograniczony, podobnie jak i pieniądze wynegocjowane w UE tym bardziej zatem należy dbac o to aby każda przysłowiowa złotówka wspomagała rozwój rolnictwa. W każdym liczącym się kraju pod względem produkcji świń, istnieją fermy szkoleniowe. Oczekiwaliśmy poparcia ze strony Państwa, aby takie miejsca stworzyć. Wystarczyłoby kilka takich ośrodków w kraju ale ten pomysł przepadł, ministerstwo rolnictwa w ogóle nie dostrzegało takiej potrzeby - wyjaśnia dr Marian Kapłon.