Zapotrzebowanie prosiąt na włókno pokarmowe jest wyraźnie niższe niż starszych zwierząt. O ile  w przypadku pasz dla loch i knurów koncentracja tego składnika powinna wynosić 80 – 100 g/kg mieszanki, tak pasze dla prosiąt powinny zawierać w swoim składzie 2-3 proc. włókna. Częściej więc występują problemy z nadmiarem, niż niedoborem włókna w paszach dla prosiąt. Jednak ze względu na specyfikę zastosowanych surowców, również w przypadku tej grupy zwierząt zdarzać się mogą niekiedy problemy związane ze zbyt niskim poziomem włókna w paszy.

Pszenica i kukurydza będące podstawą żywienia młodych zwierząt zawierają bowiem niewiele tego składnika, a pasze pochodzenia zwierzęcego, stanowiące ważne źródło białka, włókna nie zawierają w ogóle. O ile szkodliwy jest nadmiar tego składnika (pogorszenie strawności paszy), to również jego brak w paszy może nieść ze sobą szkodliwe konsekwencje.

Niedobór włókna, powoduje u młodych zwierząt zaburzenia perystaltyki jelit, co wiąże się z zaleganiem mas kałowych, które stanowią świetne siedlisko dla rozwoju patogennej mikroflory. Dlatego, jeżeli decydujemy się na samodzielne przygotowanie mieszanki paszowej dla prosiąt, nie zapomnijmy uwzględnić właściwej koncentracji włókna.

W sytuacji, gdy wykorzystywane w recepturze mieszanki składniki nie pokrywają zapotrzebowania zwierząt na włókno, warto jest ją wzbogacić niewielkim dodatkiem koncentratu włókna ligninowego (np. Cellusan oferowany przez Sano, czy Lonocel firmy LNB). Preparaty takie stanowią bezpieczne źródło włókna – są one całkowicie wolne od mikotoksyn i bakterii chorobotwórczych. Zalecane przez producentów dawki preparatów wynoszą 1 proc. składu mieszanki paszowej, warto jednak precyzyjnie ustalić optymalny udział dodatku, który zależy od pozostałych składników mieszanki paszowej. Pamiętajmy bowiem, że nadmiar włókna w paszy jest równie szkodliwy jak jego niedobór.