Niedawno pisaliśmy o tym, w jaki sposób żywienie macior w poszczególnych fazach cyklu produkcji wpływa na wysokość laktacji u loch. Niezaprzeczalne jest to, że czynniki żywieniowe mają kluczowy wpływ na ilość produkowanego przez maciorę mleka. Nie mniej jednak, decydują o niej również inne czynniki. Jednym z ważniejszych parametrów wpływających na wielkość laktacji loch jest mikroklimat panujący na porodówce, a w szczególności temperatura powietrza.

Porodówka jest miejscem, gdzie spotykają się dwie grupy zwierząt o diametralnie różnych wymaganiach cieplnych: prosięta i lochy. Te pierwsze wymagają zapewnienia bardzo wysokich temperatur (w pierwszych dniach życia nawet powyżej 30º C), lochy z kolei najlepiej czują się w temperaturze rzędu 18 ºC. Z powodu zróżnicowanych wymagań termicznych, utrzymanie optymalnej dla loch temperatury w porodówce jest trudne. Problem ten jest znacznie poważniejszy w okresie letnim, kiedy to upały panujące na zewnątrz sprawiają, że zachowanie temperatury rzędu 18 – 20 ºC jest w porodówkach praktycznie niemożliwe. Tymczasem każdy stopień Celsjusza powyżej optymalnej temperatury, to 40 – 50 g mniej pobranej przez maciorę paszy. Przekłada się to w bezpośredni sposób na ilość produkowanego mleko, tempo wzrostu prosiąt i ich odporność.

Oczywiście mało kogo stać jest na instalowanie w chlewniach kosztownych instalacji schładzania powietrza – systemy takie mają uzasadnienie raczej w dużych obiektach. Warto jednak zadbać o to, by dogrzewając gniazda dla prosiąt nie podnosić niepotrzebnie temperatury w strefie dla loch. Pierwsza rzecz o której należy pamiętać to właściwy montaż promienników tak, aby światło nie padało na powierzchnie ciała lochy. Zasadny jest również montaż specjalnych budek dla prosiąt. Przynosi on przynajmniej dwie korzyści: ogranicza straty ciepła w gnieździe, a jednocześnie chroni lochę przed nadmiernym ogrzaniem.