Przypadki pogryzień wśród trzody chlewnej znacznie częściej zdarzają się wśród zwierząt utrzymywanych w intensywnym systemie chowu. Bierze się to z niekorzystnych warunków jakie mogą panować w tuczarniach. Nie oznacza to oczywiście że w małych gospodarstwach problem ten nie występuje, ale przypadki te są znacznie rzadsze. Agresja wśród tuczników może być źródłem poważnych strat. U pogryzionych osobników następuje często spowolnienie wzrostu i pogorszenie wykorzystania paszy. Rany powstałe w wyniku ataków często ulegają zakażeniu i trudno się goją. Jest to również kłopot organizacyjny – zarówno agresora jak i ofiarę należy odizolować od reszty stada. Najpoważniejszą konsekwencją występowania przypadków agresji w stadzie – szczególnie wśród starszych tuczników – mogą być upadki, wynikające na ogół z niewydolności układu krążenia. Aby ograniczyć straty związane z występowaniem pogryzień należy wystrzegać się błędów organizacyjnych i żywieniowych. Jednak w pierwszej kolejności zwierzętom zapewnić należy odpowiedni poziom dobrostanu.

Jako czynnik sprzyjający agresji wśród tuczników często wymienia się bezściołowy system utrzymania. Jednak nawet wśród zwierząt utrzymywanych „na rusztach” problem ten można skutecznie ograniczyć. Podstawą zapobiegania przypadkom agresji, jest przestrzeganie zasad dobrostanu. Najważniejsze z nich to nie przekraczanie dopuszczalnej obsady zwierząt, oraz zapewnienie im swobodnego dostępu do paszy i wody. W sytuacji gdy pojawia się konkurencja, wśród zwierząt może dochodzić do walk. Równie ważne są właściwe parametru mikroklimatu chlewni. Agresji sprzyja zbyt słaba wentylacja (a co za tym idzie wysokie stężenie odorów i wysoka wilgotność powietrza), przeciągi, i duże wahania temperatur. Przypadki pogryzień często są w okresie letnim, kiedy to w wielu obiektach występują problem związane z utrzymaniem optymalnej temperatury. W dużych obiektach należy więc rozważyć możliwość montażu instalacji schładzania powietrza.

Dobrym sposobem na ograniczanie przypadków pogryzień jest wyposażenie kojców w „zabawki” dla zwierząt. Przez ludzi niezwiązanych z branżą są one często wyśmiewane, jest to jednak bardzo skuteczny sposób na skupienie uwagi tuczników, a co za tym idzie ograniczenie pogryzień. W rolach zabawek doskonale sprawdzają się gumowe piłki, łańcuszki zawieszone u sufitu, ale także kawałki drewna lub plastikowe butelki po napojach – choć te ostatnie nie są zbyt trwałe.

Przypadki agresji często wynikają także z walki o hierarchię w stadzie. Jeżeli nie jest to konieczne należy więc unikać niepotrzebnych podziałów grup, dołączania do nich nowych osobników, oraz przeprowadzania zwierząt do innych kojców.

Jeżeli przypadki agresji już wystąpią, najważniejszą rzeczą jest odłączenie od stada ofiary jak i napastnika. Agresor nie zadowoli się bowiem wyeliminowaniem jednego osobnika, i przypuszczalnie w najbliższym czasie problem się powtórzy. Z kolei inne zwierzęta czując zapach krwi z dużą dozą prawdopodobieństwa mogą atakować ofiarę, co doprowadzić może do jej śmierci.