Wojciech Loose, rolnik z województwa śląskiego prowadzi tucz trzody chlewnej w cyklu otwartym. Posiada dwa obiekty, których łączna obsada sięga 2 tys. sztuk. W rozmowie z naszym portalem producent opowiada o obecnej sytuacji producentów tuczników.

- Przez ostatnie 2 lata utrzymywały się bardzo niekorzystne ceny skupu, przez co zdarzały się rzuty na których nie zarabialiśmy. Mimo to nie planowaliśmy ograniczenia wielkości produkcji, gdyż tylko duża skala chowu daje nam szanse na to, by wyjść na swoje. W ostatnim czasie świnie sprzedawałem w cenie 5,60 zł netto za kilogram wagi żywej. To dobra cena, pozwalająca osiągnąć zadowalającą rentowność produkcji. Należy na to jednak spojrzeć z drugiej strony: pojawia się bowiem pytanie jak długo tak korzystne ceny się utrzymają. To, że udało nam się sprzedać w dobrej cenie jeden rzut tuczników nie oznacza przecież że odrobiliśmy straty poniesione w poprzednich – tłumaczy rolnik

Jego zdaniem, dobrym krokiem byłoby zmierzanie w stronę produkcji w cyklu zamkniętym:

- Obecnie nie planuje zwiększania pogłowia świń w gospodarstwie, natomiast powoli zaczynam rozważać możliwość domknięcia cyklu poprzez rozpoczęcie prowadzenia stada podstawowego. To z pewnością zwiększyłoby rentowność mojej produkcji, produkcja własnych prosiąt jest bowiem tańsza niż ich zakup – tłumaczy Wojciech Loose.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!