Tomasz Kupaj prowadzi gospodarstwo ekologiczne w miejscowości Kęszyce, niedaleko Ostrowa Wielkopolskiego. Jednym z głównych kierunków produkcji jest chów zachowawczy świń rasy złotnickiej pstrej. Obecnie stado podstawowe liczy 28 macior. Jak mówi nam rolnik, rasa ta idealnie sprawdza się w chowie ekologicznym: złotnicka pstra cechuje się wysoką odpornością na choroby. Dzięki temu nie mam poważniejszych problemów zdrowotnych zarówno wśród prosiąt jak i loch. Biegunki w okresie odsadzeniowym zdarzają się sporadycznie, a schorzeń dróg oddechowych praktycznie nie odnotowuję. Lochy rasy złotnickiej pstrej charakteryzuje również łagodny temperament i duża troskliwość dzięki czemu przypadki zagniatania prosiąt nie są częste.

Za słabe strony rasy złotnickiej pstrej, producent uważa przede wszystkim wolniejszy wzrost: okres od urodzenia do osiągnięcia przez tuczniki wagi ubojowej wynosi w moim gospodarstwie około 8 miesięcy. To znacznie dłużej niż w przypadku bardziej wydajnych genotypów. Złotnicka pstra jest również rasą charakteryzującą się wysokim otłuszczeniem. Jednak po części to właśnie ono decyduje o wysokich walorach kulinarnych mięsa pozyskanego z takich świń – tłumaczy pan Tomasz.

Oprócz złotnickiej pstrej, do ras rodzimych w naszym kraju zalicza się także świnie rasy złotnickiej białej i puławskiej. Ta ostatnia wyhodowana została jeszcze w latach 20-tych minionego wieku. Rasy złotnickie uzyskano tuż po II wojnie światowej. Obecnie ich pogłowie znajduje się na względnie bezpiecznym poziomie, obserwujemy niestety w ostatnim czasie spadek ich pogłowia. Obecnie w naszym kraju populacja loch rasy złotnickiej białej wynosi około 700 szt, a rasy złotnickiej pstrej około 500 szt. Pogłowie rasy puławskiej wynosi aktualnie 540 loch.