Mianem witaminy E, określamy związki z grupy tokoferoli i tokotrienoli. Największą aktywnością cechuja się alfa – tokoferol, a formy beta, gamma i delta, oraz tokotrienole odgrywają w organizmie zwierzęcym mniej znaczącą rolę.

Pasze dla trzody są na ogół ubogie w tę witaminę. Wyjątek stanowi zielonka, lub susz z lucerny, oraz pełnotłuste nasiona soi, jednak te stosowane są w żywieniu świń sporadycznie.

Praktycznie w każdym przypadku niezbędne jest uzupełnienie poziomu witaminy E, za pomocą dodatków paszowych. Niedobory tego składnika niosą bowiem ze sobą poważne konsekwencje. Witamina E jest silnym przeciwutleniaczem, odpowiada więc za zachowanie równowagi oksydoredukcyjnej ustroju. Działa stabilizująco na strukturę błon komórkowych. Wraz z selenem odpowiada za eliminację wolnych rodników. Dzięki temu chroni komórki wątroby i mięśni przed uszkodzeniem. Witamina E bierze także udział w działaniu układu odpornościowego, detoksykacji organizmu. Odpowiada również za prawidłowy przebieg ciąży i redukcję stresu cieplnego.

Niedobory witaminy E sprawiają, że organizm jest podatny na szkodliwe działanie wolnych rodników. Uszkadzają one strukturę mięśni – w tym mięśnia sercowego, co może doprowadzić do śmierci zwierzęcia. Uszkodzeniu ulegają także mięśnie szkieletowe. Niski poziom witaminy E w paszy może prowadzić do uszkodzeń mózgu i wątroby. Negatywnie wpływa również na płodność zarówno loch jak i knurów. Niedobory witaminy E pogarszają też właściwości mięsa wieprzowego. Cechuje się ono gorszą strukturą i silniejszym wyciekiem.

Przypadki przedawkowania witaminy E praktycznie nie występują. Jedynym negatywnym aspektem wynikającym z zbyt wysokiego poziomu tej substancji jest gorsze wykorzystanie witamin A i D przez organizm. Za w pełni bezpieczną koncentrację witaminy E w paszy uważa się dawkę nie przekraczającą 300 mg/kg. 

Zalecana koncentracja witaminy E w paszy dla prosiąt, to 40 – 80 mg/kg, dla warchlaków 20 – 60 mg/kg, dla tuczników 40 – 80 mg / kg, a dla loch 20 – 60 mg/kg. Udział witaminy E w paszy należy zwiększyć w przypadku natłuszczania paszy. Tłuszcze są bowiem bardzo podatne na utlenianie, i w szybkim czasie jełczeją, co skraca termin przydatności paszy do skarmiania.