Hodowcy świń w niebieskiej strefie ASF są zdesperowani brakiem obiecywanego skupu trzody chlewnej. Rząd jeszcze we wrześniu obiecywał zdjęcie z rynku 100 tys. sztuk zwierząt, z których miały powstać konserwy, przeznaczone dla państwowych instytucji, wojska, szpitali itp. Tak się jednak nie dzieje, a rolnicy mają poczucie zostawienia samym sobie. 

– Od trzech miesięcy są problemy, a od trzech tygodni jest dramat – powiedział redakcji Farmer Mariusz Nackowski, ze Stowarzyszenia Producentów Trzody "Podlasie". – Telefony są głuche, nie ma odpowiedzi na pytania ze strony ministerstwa, dlatego chcemy rozmawiać z wojewodami.

Rolnicy protestujący przeciwko bezczynności władz wyjechali na drogę, w godzinach między 8 i 20 jeżdżą po drodze między Międzyrzeczem Podlaskim a Zalesiem. Skarżą się na brak reakcji ze strony władz, brak odpowiedzi na pisma ze strony Ministerstwa Rolnictwa i brak jakichkolwiek spotkań.  – Działamy we wszystkich związkach jakie są, związkach zawodowych i stowarzyszeniach, ale nic nie przynosi skutku – mówi Mariusz Nackowski.

– Grupa rolników jeździ traktorami po drodze i protestuje, a jutro będzie konferencja w Starej Kornicy – powiedział redakcji hodowca, który chce zachować anonimowość.  Chodzi o drogę do Międzyrzecza Podlaskiego. – Robimy strajk, nie idzie w ogóle skup świń z niebieskich stref, nie wiadomo co będzie dalej. Nie ma z kim rozmawiać, nie ma z kim się spotkać  – powiedział.

Na to spotkanie w Starej Kornicy, na godzinę 13, zostali zaproszeni trzej wojewodowie, z Lubelskiego, Mazowieckiego i z Podlasia. Zaproszenie dostali też lekarz wojewódzki weterynarii i przedstawiciele zakładów mięsnych. Jak się jednak dowiedzieliśmy w urzędzie wojewódzkim w Lublinie, jutro na dokładnie tę samą godzinę planowane jest spotkanie wszystkich wojewodów, prawdopodobnie niezwiązane z protestami rolników, tak więc udział szefów województw jest raczej wykluczony.

Wiadomo jednak oficjalnie, że skup trzody chlewnej w niebieskich strefach nie działa, choć ani władze, ani zakłady mięsne nie podają oficjalnego powodu. Urząd Wojewódzki w Lublinie poinformował już 28 października, że skup interwencyjny z niebieskich stref został wstrzymany. „Na chwilę obecną prowadzone są rozmowy”. Urzędnicy nie podają jednak powodów wstrzymania skupu, powodów jego wstrzymania nie znajdziemy też na stronie zakładu Zakrzewscy w Kosowie Lackim. Do 4 listopada do uboju ze strefy zagrożenia skupiono 9635 sztuki trzody.

Sytuację hodowców podsumowuje Mariusz Nackowski:  – Nie możemy dalej czekać, świnie rozwalają kojce, topią się w gnojowicy, mają po 180 kilo. Poszły wnioski do lekarzy weterynarii o utylizację zwierząt.

Zadzwoniliśmy do Zakładu Mięsnego Zakrzewscy z pytaniem o powody wstrzymania skupu, jednak nie uzyskaliśmy informacji.