– Przekażę panu ministrowi Jurgielowi, że albo odwoła tych dwóch lekarzy i uporządkujemy to wszystko, albo blokujemy drogi – powiedział redakcji Farmer Sławomir Izdebski, przewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Rolników i Organizacji Rolniczych. Szef organizacji rolniczej czekał dziś w ministerstwie w południe na rozmowy z ministrem Jurgielem.

– Jeśli się nie zgodzi, od poniedziałku powstaną kolejne blokady i w ciągu dwóch tygodni sparaliżujemy całą ścianę wschodnią. Wydałem już specjalne upoważnienia rolnikom, naszym działaczom, na Sarnaki, Łosice.

Przewodniczący OPZZRiOR  wyjaśnił, że domagają się odsunięcia wojewódzkich lekarzy weterynarii, Beaty Tomanek z Mazowsza i Piotra Piotrowskiego z Podlasia, ze względu na panujący chaos organizacyjny.

– W przypadku pani Tomanek sytuacja tak się zaostrzyła, że powiatowi lekarze idą na zwolnienia, bo nie są w stanie z nią pracować – tłumaczył.

>>> Czytaj więcej: Dramat hodowców trzody chlewnej ze strefy ASF

Z kolei na Lubelszczyźnie, zdaniem Izdebskiego, rolnicy skarżą się na problemy ze skupem i limitami, o których nawet nie słyszało ministerstwo.

– Zakład Mięsny Zakrzewscy poinformował nas, że może przyjąć 1,5 tys. sztuk świń, a lekarz weterynarii odmówił wydania zezwolenia, ze względu na jakieś limity. Bóg raczy wiedzieć, skąd wziął te limity, bo ministerstwo twierdzi, że nie ma żadnych limitów. Wojewódzki lekarz nic nie wie, a powiatowy twierdzi, że jeszcze nie pobrał próbek – tłumaczył Izdebski, dlaczego domagają się odwołania Piotra Piotrowskiego.  Dodał, że zakład deklarował możliwość skupu wszystkich nadwyżek, jeśli tylko dostanie wsparcie w sprzedaży półtusz.

Na pytanie, w jaki sposób ministerstwo może pomóc, Izdebski odpowiada, że resort rolnictwa powinien powołać fachowców na stanowiska wojewódzkich lekarzy weterynarii, których oczywiście Związek może zaproponować. Zapowiada kolejne blokady, jeśli minister Jurgiel nie usiądzie do rozmów.

– Chcemy tylko normalnej współpracy z wojewódzkimi i powiatowymi lekarzami powiatowymi. żeby nie było tak, że my mamy gdzie sprzedać, a lekarz mówi, że nie wyda świadectwa, albo nie pobiera próbek. Tak dalej być nie może – podsumowuje. 

Związek zapowiadał rozmowy z ministrem Jurgielem o godzinie 12 w ministerstwie rolnictwa. Tymczasem, jak poinformował Sławomir Isakiewicz o godzinie 12.20, minister Jurgiel odwołał je, powołując się na inne pilne spotkanie, a z przewodniczącym spotkał się krótko wiceminister Bogucki. 

OPZZRIOR poinformuje dziś pod wieczór w Worońcu, czy rozszerza strajk.

Podobał się artykuł? Podziel się!