Rosyjscy producenci trzody chlewnej nie mają pieniędzy, aby spłacić zaciągnięte kredyty. Powodu obecnej sytuacji doszukują się  w przystąpieniu Rosji do WTO. Od tego momentu produkcja świń stała się nieopłacalna.

Tamtejsi producenci mają obecnie problem ze spłaceniem swoich kredytów, które były zaciągnięte w ciągu ostatnich pięciu lat.

Według tamtejszych ekspertów głównym powodem jest wstąpienie Rosji do Światowej Organizacji Handlu. Efektem było nagłe zwiększenie importu mięsa wieprzowego, a co za tym idzie spadek cen tego gatunku mięsa.

- Efekt przystąpienia Rosji do WTO pojawił się wcześniej niż się spodziewaliśmy. Wstępnie przewidywano, że zmiany w handlu zagranicznym, a co za tym idzie zmiany cen nastąpią w ciągu najbliższych 2-3 lat, a nie w ciągu 2-3 miesięcy tak jak się stało – powiedział Yuri Kovalev, dyrektor generalny Krajowego Związku Producentów Świń.

Rentowność rosyjskich gospodarstw produkujących trzodę chlewną spadła aktualnie do zera.

-Oczywiście w takiej sytuacji nie można mówić o tworzeniu nowych projektów i budowaniu nowych obiektów przez indywidualnych rolników. Na razie każdy myśli o tym jak nie zbankrutować. W Rosji aktualnie rolnicy otrzymują za kg żywca około 0,3-0,5 dolara/kg (10-15 rubli). Nie jest to wystarczająca kwota aby funkcjonować opłacalnie, a tym bardziej spłacać zaciągnięte na rozwój gospodarstw kredyty – tłumaczył Yuri Kovalev.

Z tego powodu Krajowy Związek Producentów Świń zwróci się o pomoc do rosyjskiego rządu aby zaczął dopłacać do podstawowej ceny żywca, aby zrekompensować wzrost kosztów produkcji oraz wysokie ceny pasz. Tak jak to odbyło się w 2008 i 2010 roku. Podobał się artykuł? Podziel się!