Krajowe pogłowie świń jest na drastycznie niskim poziomie. Na razie nie widać żadnych szans na poprawę sytuacji w najbliższym czasie.

- Obecnie musimy za wszelką cenę wspierać  produkcję polskich prosiąt ponieważ, wielu producentów nie mogąc zakupić wyrównanych i dużych partii w kraju zwraca się w stronę importu zagranicznych zwierząt. Jednak należy pamiętać, że zazwyczaj są do nas przywożone gorsze i tańsze zwierzęta klasy C, których sprzedaż nie opłaca się na rynkach Danii i Niemiec – mówi dyrektor POSUS.

Dzisiejszy stan rzeczy nie tylko zagraża krajowemu pogłowiu, ale także hodowli zarodowej, która możliwe, że już niedługo nie znajdzie nabywców wśród polskich producentów tuczników.

Podobał się artykuł? Podziel się!