Do tej pory zakłady mięsne borykały się z zahamowaniem eksportu na wschód. 15 stycznia 2011 roku wygasły pozwolenia na przewozy do Federacji Rosyjskiej. Wiele transportów utknęło na granicy. Przestój w eksporcie pogarszał i tak już trudną sytuację hodowców trzody chlewnej, dla których chów zwierząt od dłuższego czasu stał się nieopłacalny.

Eksport do Rosji w niedługim czasie ruszy, cały czas jesteśmy przygotowani do zwiększenia produkcji. Moc przerobowa zakładu nie stanowi problemu, jeżeli tylko będzie zapotrzebowanie na nasze mięso, to będziemy gotowi produkować więcej. Z korzyścią zarówno dla zakładu, jak i hodowców. Naszą konkurencyjność mogłoby zwiększyć wprowadzenie dopłat do eksportu poza kraje UE. Do tej pory ciągle przegrywaliśmy z naszymi produktami na rynku rosyjskim o kilkadziesiąt groszy - dopłaty mogłyby rozwiązać ten problem - mówi Adam Zdanowski, współwłaściciel ZM Wierzejki.

Wprowadzenie dopłat pozwoliłoby na bardziej efektywne zdobywanie nowych rynków, łatwiejsze pozyskiwanie odbiorców mięsa, ograniczenie kosztów transportu oraz zwiększenie zysków dla producentów i hodowców trzody chlewnej.