Wzrost popularności tuczu warchlaków importowanych sprawił, że w kraju coraz większe spustoszenie sieją jednostki chorobowe, które do tej pory nie stanowiły w naszych stadach większych problemów. Przykładem takiej choroby jest z pewnością salmonelloza świń. Zagadnienia związane z tą chorobą były jednym z tematów konferencji „Nowoczesna produkcja – świnie”, która odbyła się w miniony czwartek w Włoszakowicach k. Leszna. Wykład na temat salmonelloz świń poprowadził Paweł Wróbel, lekarz weterynarii, specjalista chorób trzody chlewnej i rozrodu zwierząt. Jak mówił, choroba ta dość często występuje na duńskich fermach:

- Szacuje się że choroba występuje na 47 proc. ferm w Danii. W Polsce do niedawna występowała ona na zaledwie 9 proc. ferm, jednak prawdopodobnie obecnie takich ferm jest obecnie dużo więcej. Wszystko ze względu na potężny import warchlaków. W przypadku Danii możemy z łatwością sprawdzić, czy oferowane nam warchlaki pochodzą ze stad wolnych od salmonellozy w internetowym systemie SPF. W praktyce jednak coraz więcej duńskich ferm wycofuje się z użytkowania tego systemu. Dodatkowym problemem jest fakt, że informacje na temat obecności w stadzie salmonelli podawane są tylko wtedy, gdy dana ferma sprzedaje rocznie minimum 200 tuczników. Może więc się zdarzyć, że w systemie nie znajdziemy danych na temat statusu salmonelli, lub będą one nieaktualne. – tłumaczył prelegent.

Podczas swojego wystąpienia Paweł Wróbel mówił też o biologii patogenów, oraz samym przebiegu choroby:

- Istnieje ponad 2 tys serotypów salmonelli. Systematyka bakterii jest niezwykle skomplikowana. Mówiąc bardzo ogólnie można powiedzieć że salmonelloze wywołują dwa gatunki bakterii: Salmonella choleraesuis i Salmonella typhimurium. Drobnoustroje te są bardzo oporne na działania warunków środowiskowych. Bez problemu wytrzymują mrożenie czy wysychanie, w materiale organicznym mogą przetrwać kilka lat. Są natomiast wrażliwe na działanie niskiego pH. Przy pH poniżej 5, ich rozwój zostaje zahamowany, stąd tak ważne jest zakwaszenie paszy, czy wody które podajemy zwierzętom. Choroba objawia się zazwyczaj pomiędzy 10 a 16 tygodniem życia warchlaków. W praktyce jest to na ogół tydzień po wstawieniu zwierząt do tuczarni, a swoje apogeum choroba osiąga 2 – 3 tygodnie później. W praktyce występują dwie postaci choroby – jelitowa (wywoływana częściej przez S. typhimuriu), i postać septyczna (wywoływana częściej przez S. choleraesuis). Objawy postaci jelitowej jest silna, wodnista biegunka, w kale widoczna jest świeża krew, i fragmenty nabłonka jelit, niekiedy występuje też przejściowe wzdęcie brzucha. Postać septyczna objawia się natomiast dusznością, krwawą biegunką, powiększeniem wątroby i śledziony, towarzyszyć jej może także śródmiąższowe zapalenie płuc. – tłumaczył podczas konferencji Paweł Wróbel.