Sejm uchwalił ustawę jednogłośnie.

Posłowie podczas prac w Sejmie nie wnieśli poprawek, choć opozycja wskazywała, że kwoty przeznaczone na bioasekurację są zbyt niskie.

- Ta ilość środków wynika z liczby zgłoszonych wniosków, deklaracji przystąpienia do programu (...). Liczba sztuk zwierząt, które będą poddane ubojowi, została przemnożona przez wysokość odszkodowania i stąd się wzięła ta kwota (...); żeby trzecią edycję programu zrealizować, ta ilość środków jest wystarczająca - mówiła w środę wiceminister rolnictwa Ewa Lech podczas drugiego czytanie rządowego projektu.

Ustawa nie zmienia przepisów, a jedynie podnosi kwoty przeznaczone na rekompensaty i odszkodowania za likwidację chowu świń. Dotychczas limit wydatków na ten cel wynosi 7 mln zł na wypłatę odszkodowań i 3 mln 658 tys. zł na rekompensaty.

Resort rolnictwa chce w ten sposób zachęcić rolników, by zrezygnowali z chowu świń, jeśli nie są w stanie spełnić warunków bioasekuracji.

Ponieważ chęć rezygnacji z dalszego chowu zgłosiło ponad 2,6 tys. gospodarstw, gdzie znajduje się ok. 30 tys. świń, zaproponowano podniesienie tych kwot odpowiednio do 21,5 mln zł i 8 mln zł na lata 2017 - 2018.

Na odszkodowanie przewidziano kwotę średnio 538 zł za sztukę. Na rekompensatę przeznaczono natomiast 75 zł za tucznika - oznacza to, że rolnik, który zrezygnuje z chowu trzody chlewnej, dostanie 75 zł w tym roku i 150 zł w 2018 r., czyli 225 zł za sztukę (zakłada się, że chów jednej świni trwa pół roku).

Dotychczas w Polsce wykryto 97. ognisk ASF, ostatnie dwa pojawiły się w tym tygodniu. Choroba ta jest obecna w wielu powiatach województw: podlaskiego, lubelskiego i mazowieckiego.

Nowe regulacje mają wejść w życie po siedmiu dniach od daty ich publikacji. Teraz ustawą zajmie się Senat.

Podobał się artykuł? Podziel się!