Większość poprawek do rządowego projektu tzw. specustawy dot. zwalczania ASF, która zmienia szereg zapisów w 6 innych ustawach, zgłosił Krzysztof Ardanowski (PiS). Poinformował, że de facto są to poprawki ministerstwa rolnictwa.

Doprecyzowane zostały przepisy o zwrocie kosztów odstrzału sanitarnego wykonanego z nakazu powiatowego lekarza weterynarii. Zapisano, że będą one pochodziły z budżetu państwa, a wypłacać je będzie lekarz powiatowy. Natomiast nie wiadomo, ile one wyniosą, gdyż ureguluje tę kwestię rozporządzenie ministra rolnictwa. Według wiceminister Ewy Lech za odstrzał dzika, jego transport do określonego miejsca i ew. jego utylizację płacone będzie 300-340 zł, z tego 70 proc. otrzyma myśliwy, a resztę dzierżawca terenu łowieckiego lub koło myśliwskie. Przy czym odstrzały będą mogły się odbywać także w otulinach parków narodowych.

Obecny na posiedzeniu komisji wiceminister środowiska Andrzej Szweda-Lewandowski pytał, kto będzie wydawał zezwolenia na odstrzał tych zwierząt na terenach Natura 2000 np. w Białowieskim Parku Narodowym. Podkreślił, że na odstrzał potrzebne jest szereg zezwoleń m.in. od służb parków. Dodał, że według ostatniej inwentaryzacji w parku białowieskim jest tylko 54 sztuki dzika.

Jak zauważył Ardanowski, chodzi o zmniejszenie populacji dzików, a procedowana ustawa przesądza, kto ma to wykonać. - Tam, gdzie są obwody łowieckie wykonuje dzierżawca lub zarządca, a na wszystkich pozostałych - powiatowy lekarz nakazuje Polskiemu Związkowi Łowieckiemu dokonanie odstrzału płacąc za to - wyjaśnił poseł.

Co się stanie, jeżeli myśliwi nie wykonają nakazu, bo nie uzyskają zgody ministra środowiska na odstrzał - pytali posłowie. Zauważali też, że nie ma uzgodnionego stanowiska między resortami rolnictwa i środowiska.

Zdaniem Lech, przepis o sanitarnym odstrzale dzików jest przepisem szczególnym i w tym przypadku nie potrzebna jest żadna na to zgoda. Wiceminister rolnictwa stwierdzała, że "upoważniony do prezentowania stanowiska rządu jest minister rolnictwa", a specustawa jest prawem nadrzędnym.

- Powiatowy lekarz weterynarii będzie zarządzał odstrzał w tych terenach spornych (Natura 2000) nie dlatego, że ma takie +widzimisię+, ale w oparciu o analizę ryzyka. Prowadzony jest cały czas monitoring padłych dzików - powiedziała Lech. Dodała, że jeżeli stwierdzone zostanie, że w rejonie parku dziki padają na ASF, to będzie to podstawa do zarządzenia odstrzału w parku.