Muchy to zwierzęta synantropijne - wszędzie tam, gdzie bytuje człowiek, znajdziemy również ślady obecności tych owadów. Są to również zwierzęta kosmopolityczne, występujące właściwie na całym świecie. Wśród resztek żywności czy w odchodach pozostawionych przez człowieka owady znajdują źródło pożywienia i doskonałe miejsce do rozwoju swojej populacji. O ile jednak w przypadku siedzib ludzkich problem much nie jest najczęściej zbyt poważny, to w chlewniach (jak i innego rodzaju budynkach inwentarskich) niekontrolowany rozwój populacji owadów może prowadzić do groźnych i uciążliwych konsekwencji. W gnojowicy, pryzmach obornikowych czy resztkach paszy owady znajdują świetne miejsce do składania jaj. Problem ten zaostrza się w okresie letnim - wysokie temperatury panujące w chlewniach stwarzają doskonałe warunki do rozmnażania owadów, dzięki czemu w krótkim czasie ich populacja może urosnąć do kolosalnych wręcz rozmiarów. Skutki tego stanu rzeczy są niezwykle uciążliwe dla osób pracujących w chlewni, a dla zwierząt w wielu przypadkach mogą być szkodliwe czy wręcz niebezpieczne. W niniejszej publikacji przedstawimy kilka sposobów radzenia sobie z tym problemem.

POZORNIE NIEGROŹNY PROBLEM

Do gatunków owadów bytujących w chlewni oraz jej otoczeniu należą przede wszystkim muchy z rodzin Muscidae, Calliphoridae oraz Sarcophagideae. Najczęściej spotykanym szkodnikiem jest dobrze wszystkim znana mucha domowa (Musca domestica). Gatunek ten charakteryzuje się bardzo wysoką plennością: w ciągu czterotygodniowego życia samica może złożyć nawet 2000 jaj. Miejscem ich składania są najczęściej złogi obornika lub wierzchnia warstwa gnojowicy. Po upływie kilkunastu-kilkudziesięciu godzin z jaj wykształcają się larwy, które następnie po przeciętnie 10 dniach przeradzają się w formy dorosłe. To właśnie szybkie tempo rozwoju i ogromna plenność much są główną przyczyną ich szkodliwości. Pojedyncze osobniki są całkowicie niegroźne, jednak w sytuacji, gdy populacja rozrośnie się do znacznych rozmiarów, owady te przynoszą wiele szkód.