Potrzeba stworzenia skutecznej diagnostyki odmiennego stanu fizjologicznego lochy ujawniła się już w latach dwudziestych ubiegłego wieku. Pierwsze badania oceniały śluz pobrany od loch w rzeźni, na tej podstawie próbowano jednoznacznie określić, czy locha jest prośna, czy nie. Później to zagadnienie próbowano analizować na różnych poziomach funkcjonowania organizmu samicy. Były to m.in. badania biochemiczne, histopatologiczne, anatomiczne, a nawet wykorzystujące fale rentgena, dzięki którym można było określić stopień kostnienia kości u rozwijających się płodów. Jednak żadna z tych metod nie spełniała codziennych potrzeb lekarzy weterynarii, jak i osób pracujących w gospodarstwach utrzymujących świnie.

ZNACZĄCE ZMIANY

W latach 70. przełomem było wprowadzenie do praktyki weterynaryjnej ultradźwiękowego urządzenia, wykorzystującego fale ultrakrótkie. Metoda ta jest do dzisiaj wykorzystywana w gospodarstwach. Pozwala na wykrycie żywych płodów i usłyszenie ich tętna. Echoskopia daje ponad 85 proc. skuteczności wykrywania ciąży, jednak najbardziej optymalne wyniki otrzymamy podczas pomiarów wykonywanych pomiędzy 29. a 34. dniem od zapłodnienia. Nasza interpretacja może być też niestety błędna, gdy badania dokonujemy w głośnym pomieszczeniu, samica się rusza, wydaje dźwięki, a my nie mamy wprawy.

Wszelkie wątpliwości przy stwierdzaniu ciąży rozwiał skok technologiczny, jakim było pojawienie się ultrasonografów, oczywiście wcześniej wykorzystywanych w medycynie człowieka. W weterynarii aparaty USG zostały wprowadzone w 1985 r. Dzisiaj te urządzenia są: małe, poręczne, wodoodporne, zasilane baterią, która wytrzymuje kilka godzin ciągłej pracy. Posiadają też świetną jakość obrazu pozwalającą jednoznacznie, bez żadnych wątpliwości tak jak przy echoskopii, określić liczbę płodów i ich parametry, a przede wszystkim dają 100 proc. pewności, że locha jest w ciąży. Przeprowadzając badanie można rozpoznać ciążę już od 22. dnia po zapłodnieniu. Bardziej wprawionym osobom udaje się to nawet nieco wcześniej. USG może być również wykorzystane w trakcie trwania porodu, pozwala szybko sprawdzić, czy wszystkie prosięta już się narodziły.

Na ekranie aparatu będziemy zawsze obserwować obraz zależny od gęstości (echogenności) tkanek, przez które przechodzą fale. Wody płodowe zobaczymy jako ciemny obraz, z kolei tkanki miękkie będą jasnoszare, tkanki twarde, czyli kostne, będą białe.