Pod pojęciem włókna pokarmowego rozumiemy silnie rozgałęzione węglowodany, naturalnie występujące w ścianach komórkowych roślin. Do frakcji tej zalicza się między innymi celulozę, hemicelulozy, ligninę, pektyny, suberynę, kutynę, beta – glukany, arabinoksylany czy mannany. Związki te są w niewielkim tyko stopniu rozkładane w organizmie świni. W przypadku prosiąt czy warchlaków praktycznie całość włókna pobranego wraz z paszą wydalona zostaje pod postacią kału. Starsze zwierzęta – w szczególności lochy posiadają częściową zdolność rozkładania włókna. Rozpuszczalne frakcje tego składnika ulegają w przewodzie pokarmowym  fermentacji bakteryjnej, której produktem są lotne kwasy tłuszczowe, wykorzystywane przez starsze zwierzęta jako źródło energii. Jednak nawet w przypadku loch większość włókna zostaje wydalona z organizmu wraz z kałem. Zdolność rozkładu węglowodanów strukturalnych decyduje o tym ile włókna powinno znajdować się w mieszankach dla poszczególnych grup zwierząt. Dla prosiąt i warchlaków zalecany udział włókna w paszy to 4 – 5 proc. Tucznik powinny być żywione mieszanką z 6-cio procentową zawartością tego składnika. Jak wspomniano, najwyższe wymagania co do koncentracji włókna w paszy wykazują lochy. Maciory nisko prośne powinny być żywione mieszanką zawierającą 10 -12, a karmiące 8 proc. włókna. Pamiętać należy że nadmiar tego składnika w paszy szkodzi, jednak równie niekorzystny jest niedobór włókna w paszy.

Nadmiar włókna w paszy może pogarszać strawność mieszanki. Przyspiesza bowiem perystaltyke jelit i skraca czas przebywania treści pokarmowej w układzie trawiennym. Niektóre składniki włókna, np. śluzy roślinne mogą dodatkowo utrudniać kontakt pokarmu z enzymami rozkładającymi składniki odżywcze. Wysoki udział włókna w dawce pokarmowej może więc powodować niedobory energii, białka, czy składników odżywczych. Inne skutki zbyt wysokiej koncentracji włókna w paszy to wzdęcia, i biegunki. Wszystkie te zjawisko prowadzą do pogorszenia wykorzystania paszy i spadku tempa przyrostów. Jednak niedobór włókna również niesie ze sobą negatywne konsekwencje. Pod wpływem wody frakcja ta pęcznieje co zapewnia zwierzętom uczucie sytości. Jeżeli w mieszance jest zbyt mało włókna, może to powodować niepokój, i nadmierne pobudzenie zwierząt. U tuczników może to sprzyjać przypadkom agresji, a u prosiąt i warchlaków większe jest ryzyko wystąpienia biegunek – czując głód zwierzęta poszukują pokarmu przez co mogą mieć większy kontakt z odchodami. Niedobór włókna jest jednym z czynników ryzyka wystąpienia zaparć. Szczególnie groźne są one w przypadku loch w okresie okołoporodowym. Zalegające masy kałowe są doskonałym siedliskiem dla patogennych drobnoustrojów, które po porodzie mogą wywołać stan zapalny macicy i gruczołów mlecznych (zespoł MMA). Poza tym zaparcia mogą wydłużyć akcję porodową co samo w sobie również zwiększa ryzyko wystąpienia bezmleczności poporodowej i zwiększa ryzyko upadku lochy podczas porodu.