Odnosząc się do informacji przekazywanych w mediach i podczas akcji protestacyjnej rolników przez niektóre osoby udzielające wywiadów, Aleksandra Chalimoniuk informuje, że ponad 90 proc. mięsa używanego do produkcji w zakładach Sokołowa pochodzi z polskich hodowli.

- Kupujemy żywiec w sumie od ponad 4 500 podmiotów, mamy ok. 2 000 dostawców wieprzowiny i 2500 dostawców wołowiny. Zarówno wśród dostawców trzody jak i bydła są podmioty, np. dealerzy, grupy, spółdzielnie czy zrzeszenia, które dostarczają żywiec od znacznie większej ilości pojedynczych rolników. Nie jesteśmy więc w stanie dokładnie określić jak duża jest liczba pojedynczych rolników, od których pochodził żywiec do uboju - tłumaczy manager Grupy Sokołów.

Jednocześnie przypomina, że po wykryciu przypadków wirusa afrykańskiego pomoru świń w Polsce jej spółka była i nadal jest solidarna z podlaskimi rolnikami, podczas gdy w całej Polsce, z powodu paniki wywołanej ASF ceny skupów spadały. - My trzymaliśmy się cennika, co było ewenementem w skali kraju - podkreśla Chalimoniuk.

Sokołów jest numerem 1 jeżeli chodzi o ilość ubijanego bydła w Polsce i numerem 3 w ilości ubijanej trzody.