Pogłowie świń na koniec listopada 2011 r. wyniosło 13,05 mln szt. świń. Tym samym odnotowaliśmy dwucyfrowy spadek (o 11,7 proc.) liczebności trzody chlewnej w porównaniu do tego samego okresu z 2010 r. Można się zastanawiać czy jest to już alarmujący poziom, czy też uda się uzupełnić tę lukę coraz lepszą wydajnością produkcji świń, którą uzyskano po części dzięki osiągnięciom postępu hodowlanego.

- Pogłowie świń w ostatnim czasie rzeczywiście spadło. Jednak należy mieć też na uwadze, że w ciągu ostatnich 15 lat znacznie obniżył się wiek ubijanych zwierząt. Obecnie średni okres tuczu do pełnej dojrzałości ubojowej to około 170-180 dni, co przekłada się na szybszą rotację zwierząt. Porównania skali spadku pogłowia i produkcji pozwala zauważyć, że w porównaniu do 1995 r., pogłowie w 2011 r. było niższe o 34 proc., zaś liczba ubijanych sztuk zmniejszyła się w tym samym czasie o 13,7 proc. Odstawiane do uboju świnie są cięższe (średnia masa w końcu lat 90-tych – 110-112 kg/szt., a obecnie 120-122 kg/szt.) i mniej otłuszczone (mięsność z niecałych 50 proc. w końcu lat 90-tych wzrosła do 55,4 proc. w 2011 r.) - poinformowało serwis farmer.pl Biuro Prasowe Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

- Według danych MRiRW wskaźnik samowystarczalnośći w 2010 r. ukształtował się na poziomie około 93 proc. W chwili obecnej dostępne są jedynie szacunkowe dane za 2011 r. jeśli chodzi o produkcję mięsa, natomiast  wstępne dane na temat handlu zagranicznego obejmują okres I-XI 2011 r. Obliczenia na podstawie szacunkowych danych IERiGŻ wskazują, że w 2011 r. wskaźnik samowystarczalności osiągnął około 92 proc. - poinformowało Biuro Prasowe MRiRW.

Podobał się artykuł? Podziel się!