W omawianym okresie Polska sprowadziła ponad 2,2 mln sztuk żywca wieprzowego (głównie prosięta i warchlaki) tj. aż o 41 proc. więcej niż w I połowie 2012 r. Dla porównania dane zebrane przez FAMMU/FAPA wskazują, że wartość eksportu żywej trzody chlewnej była niższa aż o 42 proc. w porównaniu do  tego samego okresu w roku ubiegłym. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy wyeksportowano jedynie 46 tys. sztuk żywca wieprzowego.

Ponad połowa zaimportowanych żywych świń do Polski pochodziła z Danii, przywieziono stamtąd 1,2 mln szt. Zaraz za Danią są Niemcy (548 tys. sztuk), Holandia (245 tys. sztuk), Litwa (174 tys. sztuk) oraz Łotwa (prawie 30 tys. sztuk).

Miesiącem największego importu żywych świń do Polski był kwiecień. Wówczas odnotowano  przywóz 403 tys. sztuk. Z kolei maj i w czerwiec były niewiele gorsze, przywieziono wtedy po około 391 tys. sztuk.

Analitycy FAMMU/FAPA zauważają, - że zwiększający się co roku import warchlaków oraz prosiąt do Polski przyczynia się do zmniejszania liczby krajowych gospodarstw, które produkują prosięta. Okazuje się bowiem, że krajowe zwierzęta nie spełniają wymagań ferm przemysłowych. Produkowane partie zwierząt są niewyrównane pod względem masy ciała oraz rasy, a także są lżejsze niż importowane. Tymczasem polskie fermy preferują zakup większych i cięższych prosiąt. Ponadto wysokie ceny pasz sprawiają, że rośnie zainteresowanie zwiększonymi zakupami cięższych zwierząt, i to nie tylko prosiąt czy warchlaków, ale nawet tuczników. W efekcie okres tuczu zwierząt jest krótszy, a zużycie pasz mniejsze. Tym samym Polska zaczyna specjalizować się nie w produkcji zwierząt, a w ich tuczu. Podobał się artykuł? Podziel się!