Wzrost produkcji biopaliw, jaki nastąpił w ostatnim dziesięcioleciu to jeden z ważniejszych czynników wpływających na zwiększenie powierzchni upraw rzepaku w naszym kraju. Jest to korzystne nie tylko dla rolników prowadzących w swoich gospodarstwach produkcję roślinną, ale również dla producentów trzody. W procesie przetwórstwa nasion rzepaku powstaje bowiem nie tylko olej, ale również cenny surowiec wysokobiałkowy jakim jest poekstrakcyjna śruta rzepakowa. Wprawdzie zawiera ona nieco mniej białka niż śruta sojowa, jest jednak wyraźnie tańsze. Ponadto zawiera duże ilości aminokwasów siarkowych, oraz dwukrotnie więcej wapnia i fosforu niż znajduje się poekstrakcyjnej śrucie sojowej. Niestety surowiec ten ma również swoje ograniczenia. Specyfika składu chemicznego sprawia, że nie w każdej grupie produkcyjnej trzody można stosować wysokie udziały śruty rzepakowej. Z pewnością lepiej jest unikać udziału tego surowca w paszach dla loch karmiących.
Pozornie surowiec ten wydaje się przydatny w żywieniu tej grupy zwierząt – zawiera sporo włókna, na które lochy karmiące wykazują wysokie zapotrzebowanie a także wspomnianą już wcześniej wysoką zawartość najważniejszych związków mineralnych. Niestety, przeszkodą w żywieniu loch karmiących śrutą rzepakową stoją glukozynolany obecne w tym surowcu. Choć krajowe odmiany rzepaku cechują się niską zawartością tych związków, jest ich w śrucie na tyle dużo, że szkodzić mogą nie tyle samym lochom co oseskom. Glukozynolany przedostając się do mleka są pobierane przez prosięta i negatywnie oddziałują na metabolizm jodu. Powoduje to przerost tarczycy i zaburzenia wzrostu u osesków. Wpływa to na obniżenie masy miotu i większą śmiertelność prosiąt. Poza tym, śruta rzepakowa wykazuje niezbyt korzystne walory smakowe. Laktacja wymaga dostarczenia do organizmu lochy dużych ilości paszy, a obecność śruty rzepakowej w jej składzie może negatywnie odbić się na żerności maciory. Konsekwencją tego stanu rzeczy jest spadająca wydajność laktacji i dalsza obniżka masy miotów oraz spadek ich odporności.
Zalecenia żywieniowe dopuszczają maksymalnie 5-cio proc. udział omawianego surowca w paszach dla macior. Lepiej go nie przekraczać – może to bowiem być źródłem znacznych strat. Pamiętajmy natomiast że śruta rzepakowa doskonale sprawdza się w żywieniu loch prośnych oraz tuczników.