Śruta słonecznikowa powstaje w procesie ekstrakcji tłuszczu z rozdrobnionych nasion słonecznika, przy udziale rozpuszczalników organicznych. Proces ten zachodzi analogicznie jak w przypadku poekstrakcyjnej śruty sojowej. Jednak ze względu na odmienny skład chemiczny surowca wyjściowego, obie śruty różnią się dość wyraźnie składem chemicznym.

Tym, co determinuje zawartość składników odżywczych w śrucie słonecznikowej jest udział łuski, a co za tym idzie włókna. Śruta z nasion nieobłuszczonych aż w 30 proc. składa się z włókna. Po częściowym obłuszczeniu, poziom tego składnika udaje się ograniczyć do około 16 – 17 proc. Taka też śruta najczęściej jest wykorzystywana w żywieniu świń. Niestety nie wszystkich grup. Koncentracja włókna na wspomnianym poziomie, sprawia że większe dawki takiego surowca nie nadają się do stosowania w żywieniu zwierząt młodych. Z powodzeniem można natomiast stosować poekstrakcyjną śrutę słonecznikową w paszach dla loch.

Na każdym etapie cyklu produkcyjnego, lochy wymagają dostarczenia znacznej ilości włókna. W przypadku loch prośnych pasza powinna zawierać 10 proc., a według niektórych zaleceń, nawet więcej włókna. Nieco mniej tego składnika potrzebują lochy karmiące, mimo to w mieszance typu LK powinno znaleźć się około 8 proc. włókna. Śruta słonecznikowa stanowi cenną alternatywę dla otrąb, suszonych wysłodków czy ziarna owsa. Jednocześnie zawiera znaczne ilości białka. Śruta zawierająca w swoim składzie około 17 proc. włókna zawiera również 33 proc. białka. Tona śruty słonecznikowej kosztuje obecnie około 930 – 940 zł. Kilogram białka z tego surowca jest więc średnio 8 – 10 groszy tańszy niż białka sojowego. Wciąż jest to białko droższe niż choćby to pochodzące ze śruty rzepakowej czy łubinu, mimo to, zastosowanie śruty słonecznikowej w paszach dla macior warto z pewnością rozważyć. Dopuszczalny udział surowca w mieszankach dla loch wynosi 10 proc.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!