PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Stawiają na prosięta

Stawiają na prosięta

Autor: Iwona Dyba

Dodano: 08-10-2012 09:54

Tagi:

Sprawdzamy, jak radzą sobie krajowi producenci prosiąt w dobie niesłabnącego importu zwierząt na tucz.



W pierwszym półroczu br. import prosiąt i warchlaków na tucz to 1518,7 tys. szt. Porównując te dane z pierwszym półroczem 2011 r., odnotowano wzrost importu prawie o 25 proc. Jeszcze rok temu w analizowanym okresie import świń na tucz wyniósł 1146,4 tys. szt.

Tylko prosięta

Gospodarstwo prowadzone jest przez Marię i Zbigniewa Kruków od 1989 r. Na początku producenci z Bronic zastanawiali się, czy nie zająć się równocześnie produkcją trzody chlewnej i bydła, jednak po wielu rozmowach z doradcami ODR w Końskowoli, państwo Krukowie zdecydowali się na specjalizację w produkcji świń. - O podjęciu ostatecznej decyzji zadecydował fakt niewielkiej dostępność pól uprawnych w okolicy. Rolnictwo jest tutaj bardzo rozdrobnione, a ziemia dosłownie rozchwytywana. Z czasem całkowicie zrezygnowaliśmy z tuczu, aby móc lepiej się skoncentrować na grupie loch i produkcji prosiąt.

Faktem było też i to, że tuczniki przysparzały nam dużo dodatkowej pracy, która była związana z przygotowywaniem paszy - mówi pani Maria Kruk. Aktualnie produkowane prosięta są sprzedawane w wieku 8 tygodni, w tym czasie osiągają masę ciała nieco ponad 20 kg.

Nowa chlewnia i kryzys

- Wybudowaliśmy nową chlewnię, zakładając, że zajmiemy się wyłącznie produkcją prosiąt. Wydaje nam się, że nauczyliśmy się i umiemy to robić.

W 2006 r. udało nam się zakończyć budowę nowej chlewni, staraliśmy się wyposażyć ją w sposób nowoczesny, tak aby jak najlepiej sprawdzała się przy produkcji prosiąt. Biorąc pod uwagę wielkość obu budynków w gospodarstwie, można było utrzymywać 200 loch stada podstawowego. Jednak od momentu wybudowania chlewni, nie udało nam się jeszcze maksymalnie jej zapełnić - mówi pani Maria.

Mimo chęci zwiększenia wielkości produkcji, państwo Krukowie mieli utrudnione zadanie. W 2007 roku zaczął się kryzys na rynku wieprzowiny, produkcja świń stała się nieopłacalna, a producenci stracili część swoich odbiorców prosiąt. - W jednym momencie zostaliśmy z partią 400 szt. prosiąt.

Zamiast myśleć o zwiększaniu produkcji, musieliśmy zmniejszyć stado loch. Kojce dla loch prośnych przekształciliśmy na kojce do tuczu, dostawiając karmniki na paszę. Była to trudna decyzja, lecz nie mieliśmy innego wyjścia - tłumaczy Rafał Kruk, syn gospodarzy.

W 2007 roku stado liczyło 140 loch, producenci w planach mieli zwiększenie stada do 190 szt. Jednak konieczność tuczenia prosiąt, które pozostały niesprzedane zmusiła ich do redukcji stada do nieco ponad 100 szt.

Sposób na wahania rynkowe

Wraz ze zmieniającą się koniunkturą państwo Krukowie zaczęli szukać własnego sposobu na to, aby uchronić się przed problemami kolejnego załamania na rynku wieprzowiny. - Aktualnie nie możemy narzekać na sprzedaż prosiąt, jednak ich produkcja nie zawsze jest opłacalnym interesem, a wahania rynkowe nas wykańczają - mówi pani Maria. Dlatego gospodarze postanowili skorzystać z możliwości, jaką daje prowadzenie działalności marginalnej, lokalnej i ograniczonej tzw. MOL. W tym zakresie małżeństwo stara się obecnie o zarejestrowanie działalności, która miałaby polegać na produkcji wędlin tradycyjnych.

- Pomysł zrodził się po tym, jak wyrabiane przeze mnie wędliny zaczęły smakować rodzinie. Mamy już praktycznie przygotowane pomieszczenie gospodarcze na ten cel. Z uwagi na to, że będą to produkty tradycyjne, możemy się posługiwać tradycyjnymi metodami wyrobu, do których zalicza się m.in. wędzenie w drewnianych wędzarniach. Będą się one znajdowały na powietrzu, poza właściwym budynkiem do produkcji wędlin - podkreśla pani Maria.

Wizytówka gospodarstwa 

Miejscowość: Bronice, woj. lubelskie, Budynki, utrzymanie, infrastruktura: Na terenie gospodarstwa znajdują się dwa budynki do hodowli prosiąt. W pierwszej chlewni zwierzęta utrzymywane są na ściółce, są tam lochy luźne i prośne. Jest tam również miejsce dla knurów. W drugim budynku inwentarskim znajdują się porodówki, a także oddzielne komory do odchowu prosiąt na sprzedaż. W tym obiekcie wszystkie zwierzęta są utrzymywane bezściółkowo na rusztach.

Rasa zwierząt: lochy wbp x pbz, knury duroc x pietrain Liczba loch stada podstawowego: 102 Pasze: W gospodarstwie wytwarza się pasze na własny użytek dla loch prośnych i karmiących, pozostałe mieszanki są na bieżąco dokupowane.

Status stada: towarowe.

Korzystne inwestycje

Komentarz: prof. Anna Rekiel, Zakład Hodowli Trzody Chlewnej SGGW Racjonalne posunięcia zmierzające do poprawy opłacalność produkcji w gospodarstwie nie zawsze okazywały się na tyle skuteczne, żeby ich efektem był zysk, czasami były to tylko mniejsze straty.

Działania te były jednak uzasadnione, i jak się okazuje po latach właściwe. Pozwoliły na: - znaczące uniezależnienie się od podaży i popytu na surowce paszowe dla świń, przede wszystkim zboża. Trzy nowe silosy o maksymalnej pojemności 180 t okazały się bardzo dobrą inwestycją.

Ponadto - wypracowano w gospodarstwie dobry status zdrowotny zwierząt. Zaletą jest oddalenie chlewni od innych obiektów produkujących świnie. Nietypowa, wąska i długa działka, na której zlokalizowane są budynki mieszkalne i gospodarcze, z punktu widzenia ochrony sanitarnej zwierząt stanowi zaletę. Izoluje chlewnie, uniemożliwia przypadkowym osobom kontakt ze zwierzętami. Dzięki temu profilaktyka w stadzie jest ograniczona do niezbędnego minimum. Zwierzęta są zdrowe, a koszty opieki weterynaryjnej niskie.

- Na przestrzeni lat wypracowano i ugruntowano dobrą pozycję wśród potencjalnych kupujących prosiąt. Obecnie ze zbytem prosiąt produkowanych w gospodarstwie nie ma większego problemu.

- Zmniejszono stawkę knurów, przechodząc od krycia naturalnego do inseminacji loch, co obniżyło koszty produkcji prosiąt.

- Wybudowano i zasiedlono nową chlewnię. Efektem jest poprawa standardów produkcji i zmiana jej skali.

W starszej, ściółkowej chlewni zaistniała możliwość utworzenia sektora tuczu. Skala produkcji tuczników w gospodarstwie nie musi być stabilna. Może się zmieniać w zależności od koniunktury na prosięta i/ lub żywiec wieprzowy.

- Tuczniki wyprodukowane w gospodarstwie zawsze też mogą być, i jak się okazuje w niedalekiej przyszłości będą wykorzystywane do produkcji własnych wyrobów tradycyjnych.

- W gospodarstwie zainwestowano też w CZŁOWIEKA - a jest to najlepsza inwestycja. Wiedzę zdobywają dwa pokolenia państwa Kruków, co dobrze rokuje na przyszłość..

Warto wiedzieć:

Producenci posługujący się tradycyjnymi metodami wyrobu żywności mogą ubiegać się o zatwierdzenie odstępstw od przepisów, które wynikają ze specyfiki produkcji. O tych odstępstwach decyduje powiatowy lekarz weterynarii, który powiadamia o takiej decyzji Głównego Lekarza Weterynarii.

Konsekwencją takiego odstępstwa nie może być oczywiście negatywny wpływ na bezpieczeństwo produkowanej żywności lub bezpieczeństwo konsumenta. W przypadku państwa Kruków będą to wędzarnie umieszczone na tzw. powietrzu, które pozwolą zachować tradycyjny charakter wytwarzanych w przyszłości produktów.

Kondycja krajowego rynku prosiąt

Czy już niedługo Polska będzie się specjalizować wyłącznie w tuczu? Zagraniczne prosięta i warchlaki stale cieszą się dużym zainteresowaniem krajowych producentów, skutecznie wypierając z rynku krajowych producentów młodych świń do tuczu. W kraju trudno jest dostać dużą partię wyrównanych pod względem masy i wieku prosiąt. Jak twierdzi dyrektor POLSUS Tadeusz Blicharski - krajowa produkcja prosiąt praktycznie nie istnieje, gospodarstw produkujących prosięta jest coraz mniej.

- Jeśli chodzi o importowane prosięta, można zauważyć, że krajowe fermy preferują zakup większych i cięższych sztuk. Niestety, krajowe zwierzęta nie spełniają wymagań dużych ferm zajmujących się tuczem - produkowane partie są niewyrównane pod względem masy ciała i rasy, a także lżejsze niż zagraniczne - tłumaczy Danuta Rycombel z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.

Krajowych prosiąt jest coraz mniej. Powodem jest ciągle malejące pogłowie trzody chlewnej, niska opłacalność produkcji, a także wysokie ceny pasz. - Ten ostatni czynnik w szczególności przyczynia się do zakupu cięższych zwierząt - już nie tylko prosiąt czy warchlaków, ale też tuczników. W efekcie przekłada się to na krótszy okres tuczu i jednocześnie mniejsze zużycie paszy - tłumaczy Rycombel.

To na co warto zwrócić uwagę, to masa ciała importowanych prosiąt z krajów, które w ostatnich latach przystąpiły do Wspólnoty Europejskiej UE-12. Znacznie się ona zwiększyła i trudno już zwierzęta te nazywać prosiętami, czy warchlakami. - Z UE-12 najwięcej importujemy świń z Litwy. Porównując pierwsze półrocza 2011 i 2012 roku, średnia masa importowanych zwierząt wzrosła z 29 kg do 81 kg. Fakt zakupu zwierząt w wadze powyżej 80 kg świadczy o tym, że w kraju są one kierowane na ostatnią fazę tuczu, a później na szybką sprzedaż. Następstwem takiej zmiany wagi importowanych świń jest wzrost ceny. W ubiegłym roku płacono średnio za zakupione zwierzęta 47,4 EUR/szt. netto. W pierwszym półroczu 2012 r. cena, ze względu na wagę kupowanych zwierząt, była już odpowiednio większa i wynosiła średnio 106,8 EUR/szt. netto - mówi Danuta Rycombel.

Jak podkreśla ekspert IERiGŻ, z pozostałych krajów tzw. starej unii UE-15, nadal importujemy prosięta o masie powyżej 30 kg. - Tutaj średnia waga nie zmieniła się tak drastycznie, jak w przypadku krajów UE-12. Prosięta sprowadzane w pierwszym półroczu 2012 r. ważyły 38 kg.

Masa była o kilogram większa niż rok wcześniej. Jeżeli chodzi o ceny prosiąt kupowanych z UE- 15 wzrosły one z 60 EUR/szt. (w pierwszych sześciu miesiącach 2011 r.) do 78 EUR/szt. netto.

W ujęciu geograficznym prosięta i warchlaki importowane z Danii, Holandii, Niemiec stanowią ok. 89 proc. wartości importu trzody chlewnej.

Zdaniem Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, nie można zgodzić się ze stwierdzeniem, że krajowa produkcja prosiąt praktycznie nie istnieje.

- Import nie zastępuje krajowej produkcji, ale stanowi jej uzupełnienie. W końcu marca 2012 r. pogłowie prosiąt (o masie do 20 kg) wyniosło 3,4 mln sztuk, co stanowiło prawie 30 proc. w strukturze stada świń. Stado warchlaków (o masie od 20 do 50 kg) liczyło 3 mln sztuk (26,2 proc. pogłowia świń) - informuje biuro prasowe Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

- Według wstępnych danych Ministerstwa Finansów, w okresie I-VI 2012 r., import świń żywych o masie mniejszej niż 50 kg wyniósł 1,18 mln, co stanow iokoło 10 proc. średniej ubojów z lat 2010-2011. Najwięcej zwierząt przywieziono z Danii (798 tys. sztuk) oraz z Holandii (223 tys. sztuk).

Resort rolnictwa tłumaczy, że wśród krajów UE następuje proces specjalizacji ze względu na charakter produkcji w sektorze trzody chlewnej. - Należy mieć na uwadze, że na wspólnym europejskim rynku wieprzowiny występuje duża specjalizacja. Analiza sektorów produkcji wieprzowiny w poszczególnych krajach wskazuje, że niektóre kraje UE (np. Holandia, Dania) specjalizują się w produkcji prosiąt, zaś inne, specjalizujące się w produkcji tuczników, (np. Niemcy) w dużym stopniu importują prosięta. Przykładowo, w 2010 r. z Danii do Niemiec przywieziono około 6,7 mln sztuk prosiąt.

- Specyfika sektora wieprzowiny w Polsce, w szczególności duże jego rozdrobnienie, powoduje, że produkcja dużych, wyrównanych partii prosiąt, a tym samym konkurowanie z bardziej efektywnymi producentami, np. w Danii jest niemożliwa. Trudno także zakładać, że możliwe jest jednoczesne zapewnienie wysokich cen skupu świń oraz pozycji eksportera netto. Warto również zauważyć, że import prosiąt jest korzystniejszy dla sektora od importu tuczników czy mięsa, gdyż wartość dodana z tuczu pozostaje w Polsce - wyjaśnia biuro prasowe MRiRW.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.161.100.24
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!