Na Ukrainie pojawiają się nowe przypadki i ogniska ASF.  Ostatnie przypadki afrykańskiego pomoru świń zostały odnotowane u dzików 4 km od granicy z Białorusią, w zachodniej części Ukrainy. Dodatkowo, pod koniec czerwca, w obwodzie czernihowskim, w centralnej części Ukrainy choroba wystąpiła w gospodarstwie trzody chlewnej. Tamtejsze służby weterynaryjne zlikwidowały z tego powodu 2 tys. świń.  

Rolnicy z Podlasia z niepokojem obserwują obecną sytuacje epizootyczną w Polsce jaki i w krajach sąsiadujących. Zdaniem Mariusza Nackowskiego wiceprezesa Stowarzyszenia Producentów Trzody Chlewnej „Podlasie” - Niemcy ASF nie mają ale się go obawiają, Duńczycy dzików nie mają, bo zlikwidowali wszystkie. W Polsce  mamy ASF u dzików. Średnio, co tydzień mamy nowy przypadek. ASF dzików wchodzi już do Białowieskiego Parku Narodowego, gdzie populacja wynosi około 7 dzików na km kw.

Według Nackowskiego problem dzików jest zbyt pobłażliwie traktowany i dzisiaj, bardziej mamy do czynienia z ich hodowlą niż ograniczaniem populacji.

Jednocześnie wiceprezes przedstawia elementy programu ograniczania populacji dzików w Polsce. Oto propozycje programu zwalczania ASF u dzików:

- wzmożony nadzór prowadzony w obszarach objętych restrykcjami (od wszystkich odstrzelonych, znalezionych, chorych i martwych dzików są pobierane próbki do badań laboratoryjnych w kierunku ASF);

- dochodzenie epizootyczne, które obejmuje wypełnienie dokumentu dochodzenia epizootycznego w przypadku wszystkich ww. dzików;

- na obszarach zagrożenia i objętym ograniczeniami nie planuje się intensywnych polowań na dziki zmierzających do depopulacji, a jedynie utrzymywanie stabilnej populacji dzików, zgodnie z planami łowieckimi.

Przedstawiciel Stowarzyszenia „Podlasie” jednocześnie apeluje w swoim piśmie. - Nie czekajmy na szczepionki na ASF. Dzików i tak nimi nie zaszczepimy. A jeżeli nawet, to co? Dla ochrony stad świń wystarczy wdrożenie zasad bioasekuracji na terenie całego kraju. To wykonają hodowcy. Wprowadzona biosekuracja na Podlasiu dała efekty. Jesteśmy wolni od ASF świń, nie przeniesiono nawet ASF od stada do stada.  Natomiast zwalczanie ASF u dzików – choroby zwalczanej z urzędu, zależy tylko i wyłącznie od urzędów. Rolnicy z Podlasia wyręczać w tym urzędników, niestety nie mają prawa. Czy polskie urzędy są przygotowane na zbliżające się zagrożenie ASF ze strony Ukrainy? Czy będzie podobnie, jak przed laty kiedy specjaliści założyli, że ASF z dzikiem nie wejdzie w granice Polskie. Wirus wszedł, a niektórzy naukowcy i urzędnicy zdania do dzisiaj nie zmienili. Teraz  po raz kolejny tworzą autorski polski program zwalczanie ASF dzików w Polsce i się pod nim podpiszą. Jednak Podlasie dłużej przeprowadzania nieudolnych prób zwalczania ASF dzików na swoim żywym organizmie nie wytrzyma.