Nasiona roślin strączkowych uprawianych tradycyjnie w naszym kraju (groch, bobik, łubiny) zawierają w swoim składzie znaczne ilości białka. „Rekordzistą” pod tym względem jest łubin żółty, w którym zawartość białka może sięgać 43 procent i jest nieznacznie tylko niższa niż w śrucie sojowej. Pozostałe gatunki bobowatych grubonasiennych zawierają nieco mniej białka, jednak nawet najuboższy w nie groch zawiera przeciętnie 22 – 23 proc. białka ogólnego czyli około dwukrotnie więcej niż ziarno zbóż. Wartość białka pochodzącego ze „strączków” jest wyższa niż białka zbożowego. Szczególnie ważna jest wysoka zawartość lizyny, której niedobory często limitują przyrosty zwierząt.

Wspomniane surowce są najczęściej wykorzystywane właśnie jako uzupełnienie poziomu białka w mieszankach paszowych dla trzody chlewnej. Warto jednak pamiętać o tym, że nasiona roślin strączkowych to również cenne źródło energii. Charakteryzują się one zbliżoną, a niekiedy nawet wyższą zawartością energii metabolicznej niż ziarna zbóż.

Za wysoką wartość energetyczną omawianych surowców w dużej mierze odpowiadają węglowodany zgromadzone w nasionach. W przypadku grochu i bobiku jest to skrobia, łubiny zawierają natomiast duże ilości polisacharydów nieskrobiowych. Fakt ten stwarza pewne ryzyko niedoszacowania wartości energetycznej paszy opartej na bazie łubinów – polisacharydy nieskrobiowe takie jak hemicelulozy i pektyny nie są bowiem rozkładane przez enzymy przewodu pokarmowego, mogą natomiast zostać rozłożone w wyniku fermentacji bakteryjnej, która zachodzi szczególnie intensywnie u starszych zwierząt. Dlatego mimo że wartość energetyczna łubinów przekracza 14 MJ EM/kg (więcej niż w pszenżycie i pszenicy) , to u młodych zwierząt (tuczniki w I fazie tuczu) faktyczna zawartość energii w tych paszach jest niższa. 

Wartość energetyczna grochu i bobiku znajduje się na podobnym poziomie i wynosi 13,1 – 13,2 MJ/kg. Warto wiedzieć że wartość ta jest podobna jak w życie i wyraźnie wyższa niż w owsie czy jęczmieniu. Groch i bobik są natomiast wyraźnie uboższe w energię niż pszenica, pszenżyto czy kukurydza.