W ostatnich dwóch numerach "Farmera" sporo uwagi poświęciliśmy zagadnieniom dotyczącym higieny w chlewni. W marcowym wydaniu pisaliśmy na temat konieczności mycia chlewni po zakończeniu każdego cyklu produkcyjnego, w poprzednim zaś numerze zamieściliśmy obszerny artykuł na temat samej dezynfekcji. Trzecią ze składowych wysokiego poziomu higieny w obiekcie jest tzw. sucha dezynfekcja, czyli stosowanie preparatów w postaci specjalnych proszków (posypek). W żadnym wypadku nie powinny być one traktowane jako alternatywa dla klasycznej dezynfekcji. Posypki do suchej dezynfekcji cechują się bowiem mniejszą skutecznością i węższym spektrum działania, przez co nie pozwalają na całkowitą redukcję patogenów z otoczenia. Jednocześnie mają one nad "mokrą" dezynfekcją przynajmniej jedną przewagę: preparaty do suchej dezynfekcji można stosować bezpiecznie również w obecności zwierząt, nie stwarzając przy tym żadnego zagrożenia dla ich zdrowia i dobrostanu. Pomiędzy kolejnymi cyklami dezynfekcji następuje luka, w której niezliczone ilości patogenów mogą zasiedlać środowisko bytowania zwierząt. Sucha dezynfekcja pozwala redukować ich populacje na bieżąco. Ponadto zabieg ten ma kilka innych zalet, o których mowa będzie w dalszej części artykułu.

ZALETY SUCHEJ DEZYNFEKCJI

Dawniej dość często spotykaną praktyką było wykorzystanie wapna palonego do suchej dezynfekcji podłóg w chlewni. Niestety, substancja ta powoduje u zwierząt poparzenia skóry, przez co stosowanie jej w obecności trzody było niebezpieczne. Obecnie większość preparatów dostępnych na krajowym rynku opiera się na tej samej substancji czynnej - chloraminie T (sól sodowa N-monochlorotoluenosulfamidu). Mowa tu o takich preparatach, jak Dezosan Wigor, Lubisan czy Agrisan. Związek ten w kontakcie z wodą rozkłada się, wydzielając podchloryny wykazujące silne właściwości przeciwutleniające i biobójcze.

Znając mechanizm działania chloraminy, warto zwrócić w pierwszej kolejności uwagę na konieczność występowania wilgoci w otoczeniu. W przeciwnym razie skuteczność działania substancji czynnej preparatów do suchej dezynfekcji będzie niewielka. Na szczęście, w pomieszczeniach dla trzody na ogół wilgoci nie brak, ponieważ występuje ona zarówno w kale i moczu zwierząt, jak i w postaci pary wodnej obecnej w powietrzu.