PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Sukces tkwi w szczegółach

Sukces tkwi w szczegółach Jacek Mey z miejscowości Wymokłe (pow. brodnicki, woj. kujawsko-pomorskie) wraz z ojcem Andrzejem prowadzą gospodarstwo wyspecjalizowane w produkcji prosiąt

Autor: Bartosz Wojtaszczyk

Dodano: 23-09-2017 07:10

Tagi:

Ciężka praca, dbałość o najmniejsze nawet detale i odrobina szczęścia - tak receptę na sukces definiują Jacek i Andrzej Mey, którzy nieopodal Brodnicy prowadzą fermę 330 loch.



Jacek Mey z miejscowości Wymokłe (pow. brodnicki, woj. kujawsko-pomorskie) wraz z ojcem Andrzejem prowadzą gospodarstwo wyspecjalizowane w produkcji prosiąt.

O ich działalności pisaliśmy już w "Farmerze" nr 1/2016.

W artykule pt. "Rolnicy idą po modernizację" prezentowaliśmy kulisy przygotowania inwestycji w budowę nowej chlewni. Ponad półtora roku po ukazaniu się wspomnianego artykułu postanowiliśmy przekonać się na własne oczy, jak wygląda finalny efekt kilkuletnich prac. Przyznać trzeba, że nowa ferma robi imponujące wrażenie.

Jeszcze nie tak dawno rolnicy prowadzili średniej wielkości gospodarstwo produkujące tuczniki w cyklu zamkniętym. W chlewni utrzymywano 70 loch, których potomstwo w większej części przeznaczane było do tuczu, pozostałą część natomiast sprzedawano. Dziś gospodarstwo wyspecjalizowane jest wyłącznie w produkcji wysokiej jakości warchlaków.

Dzięki wspólnemu wnioskowaniu o wsparcie w ramach "Modernizacji gospodarstw rolnych" rolnikom udało się w połowie sfinansować koszt inwestycji z funduszy unijnych. Jak wspomina pan Jacek, na szczęście obyło się bez trudności przy otrzymywaniu pozwolenia na budowę obiektu. Co ważne, lokalni mieszkańcy nie zgłaszali żadnych uwag co do powstania nowego obiektu. Rolnicy spotkali się także z dużą życzliwością ze strony władz lokalnych czy Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. W niespełna dwa lata po podjęciu decyzji o inwestycji mogli rozpocząć pierwsze prace budowlane. Zasiedlanie chlewni rozpoczęło się jesienią zeszłego roku.

DOBRY KLIMAT W CHLEWNI

- Na decyzję o budowie chlewni dla loch w pierwszej kolejności wpływ miały nasze zainteresowania. Lubimy pracę z lochami i prosiętami. Porody i obsługa stada podstawowego to dla nas duża przyjemność - mówił w przeprowadzonej pod koniec 2015 r. rozmowie Jacek Mey. Decyzja o ukierunkowaniu swojej działalności na produkcję prosiąt miała jednak także podłoże praktyczne.

Przede wszystkim produkcja taka wiąże się z mniejszym zapotrzebowaniem na pasze, a przebudowa obiektów na bezściołowy system chowu znacząco ograniczyła nakłady pracy, jak również wyeliminowała konieczność magazynowania słomy.

Obiekt projektowany był z myślą o obsadzie loch rzędu 330 sztuk. Po części wybudowany został na bazie istniejącej już chlewni. Zdaniem pana Jacka decyzja o zaadaptowaniu posiadanego wcześniej budynku nie była do końca trafiona: - Stara chlewnia musiała być kompletnie zmodernizowana.

Z istniejącego wcześniej budynku pozostały jedynie trzy ściany, cała reszta konstrukcji budynku musiała być dostosowana do planowanego wyposażenia.

Sam koszt materiałów budowlanych wykorzystanych w tej inwestycji był być może mniejszy, niż gdyby rozpoczynać budowę od podstaw. Jednak gdy weźmie się pod uwagę koszty pracy najemnej, to okazuje się, że przebudowa istniejącego obiektu kosztowała tyle samo, co postawienie chlewni od podstaw - tłumaczy pan Jacek.

W budynku opartym na istniejącej wcześniej chlewni znajduje się sektor krycia, kojce dla loszek oraz zaplecze socjalne wraz ze śluzą sanitarną. Obok powstał nowy budynek przeznaczony na kojce porodowe i odchowalnie dla warchlaków. Pomiędzy obiektami znajduje się łącznik, wewnątrz którego kryją się kojce grupowe dla loch prośnych.

Ściany budynku wykonano z bloczków silikatowych ocieplonych z zewnątrz 15-centymetrową warstwą styropianu.

Konstrukcję dachu wykonano z belek drewnianych, poszycie zaś z płyty warstwowej o grubości 6 cm. Zastosowanie takiego pokrycia sprawia, że nawet w upalne dni w pomieszczeniach dla zwierząt możliwe jest zapewnienie optymalnej temperatury. Nie byłoby to jednak możliwe bez wydajnego systemu wentylacji obiektu. W sektorze krycia i pomieszczeniu dla loch prośnych zastosowano wentylację opartą na systemie wlotów powietrza zainstalowanych w suficie. Z kolei na porodówce i w odchowalni świeże powietrze dostarczane jest poprzez sufit dyfuzyjny. Pozwala to na skuteczną wymianę powietrza bez narażania prosiąt na wychłodzenie. Nad całością pracy systemu wentylacyjnego czuwają komputery klimatyczne sterujące pracą wentylatorów wyciągowych i klap wlotów powietrza.

Przez kilka pierwszych dni życia strefa dla prosiąt dogrzewana jest promiennikami podczerwieni, w późniejszym okresie podstawowym źródłem ciepła dla osesków są maty grzewcze.

Nad całością wyposażenia obiektu czuwała firma Big Dutchman, która dostarczyła między innymi kompletne wygrodzenia, kojce porodowe, paszociągi, karmniki czy wspomniane już wcześniej elementy systemu wentylacji.

Jak podkreślają inwestorzy, na decyzję o wyborze produktów tej firmy wpłynęło przede wszystkim zaufanie do niej oraz solidność wykonania, ale także estetyka.

GENETYKA TO NIE WSZYSTKO

Oczywiście, trudno wyobrazić sobie efektywną produkcję prosiąt bez materiału hodowlanego o wysokiej wartości. - Przy wyborze genetyki rozważaliśmy zwierzęta kilku firm. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na loszkę hodowlaną TN70, oferowaną przez firmę TopigsNorsvin. Zwierzęta tej genetyki charakteryzują się bardzo dobrze rozwiniętymi cechami matecznymi, takimi jak opiekuńczość, łagodny temperament, doskonała mleczność, a zwłaszcza dobre wyrównanie wagowe prosiąt w miocie - m ówią rolnicy.

Odpowiednio dobrana genetyka owocuje bardzo dobrą efektywnością produkcji. Gospodarstwo może poszczycić się rzadko spotykanymi w naszym kraju wynikami odchowu prosiąt. Średnia liczba prosiąt odchowywanych od pierwiastek wynosi blisko 13 sztuk.

Naturalnie w kolejnych miotach będzie ona większa.

Przewidywana liczba prosiąt odsadzonych od lochy na rok sięga 31 sztuk. Kluczem do sukcesu jest jednak nie tylko sama genetyka. W dużej mierze zależy on od przemyślanego żywienia zwierząt. - Do 85.

dnia ciąży lochy karmione są paszą typu LP w dawce 2,4 kg/dobę. Po tym czasie następuje faza bardziej intensywnego żywienia. W tym okresie skarmiamy mieszankę LK w dawce 3-4 kg/dobę. Ilość zadawanej paszy zależy od stanu macior: aby uniknąć zatuczenia, lochy w lepszej kondycji otrzymują mniej paszy.

Na kilka dni przed porodem wielkość dawki pokarmowej zostaje stopniowo ograniczona, dzięki czemu w naszym stadzie nie występują problemy związane z zespołem MMA. Po porodzie następuje faza stopniowego rozkarmiania macior. O ile na dzień po porodzie lochy pobierają zaledwie 2 kg paszy na dobę, o tyle tuż przed odsadzeniem dobowe pobranie paszy sięga 9,5 kg - t łumaczy pan Jacek.

Wszystkie pasze spożywane przez zwierzęta produkowane są w gospodarstwie, głównie w oparciu o zboża z własnych upraw. Częścią inwestycji była także budowa nowoczesnej mieszalni pasz. Powstają tam mieszanki stosowane w żywieniu macior, prosiąt i warchlaków.

Kluczem do wysokiej mleczności loch jest także wysokie pobranie wody przez zwierzęta. Lochy przy każdym odpasie mają zadawane ok. 10 l wody, którą pobierają wraz z paszą.

- Ręczne zadawanie dodatkowej porcji wody generuje wprawdzie spore nakłady pracy, skutkuje jednak bardzo wysoką mlecznością macior, co przekłada się na dobrą kondycję prosiąt - tłumaczy Andrzej Mey.

Jednym z tajników bardzo dobrych wyników osiąganych przez stado podstawowe jest optymalny termin krycia. Zwierzęta inseminowane są, gdy osiągną wagę minimum 160 kg. Jak mówią rolnicy, w gospodarstwie prowadzone były próby wcześniejszego krycia macior, niemniej jednak liczba odsadzonych prosiąt była wówczas znacząco mniejsza niż w przypadku zwierząt pokrytych w wyższej wadze.

W pracy rolników wspomaga także zatrudniona zootechnik stale czuwająca nad tym, co dzieje się na fermie.

Wykonuje ona szereg zabiegów, odpowiada także za meblowanie miotów. Dzięki temu gospodarstwo może poszczycić się bardzo niskim poziomem śmiertelności zwierząt: na porodówce wynosi mniej niż 5 proc., a w odchowalni - poniżej 1 proc.

SUKCES TKWI W SZCZEGÓŁACH

Ferma, którą mieliśmy okazję wizytować, z pewnością powinna być stawiana jako przykład dla innych gospodarstw wyspecjalizowanych w produkcji prosiąt. Przemyślane rozwiązania połączone z wykorzystaniem nowoczesnych technologii (np. diagnostyka USG), ciężką pracą i odrobiną szczęścia pozwalają przedsiębiorcom śmiało patrzeć w przyszłość.

Rolnicy bardzo dużą wagę przykładają do kwestii bioasekuracji.

Wejście do obiektu poprzedzone jest zmianą ubrania, obuwia i prysznicem. Przed pomieszczeniami, w których przebywają zwierzęta, znajduje się dodatkowo naczynie z roztworem preparatu dezynfekcyjnego, co ma stanowić kolejną barierę dla ewentualnych patogenów które mogą zostać wniesione na obuwiu. Wszystko po to, by zapewnić jak najwyższy status zdrowotny zarówno samego stada podstawowego, jak i produkowanych warchlaków.

 

Artykuł ukazał się w sierpniowym numerze miesięcznika "Farmer"

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.80.81.223
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!