PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Suszona plazma krwi - hit czy kit?

Suszona plazma krwi - hit czy kit? Fot. Shutterstock

Autor: Bartosz Wojtaszczyk

Dodano: 04-08-2018 08:01

Tagi:

Kilka lat temu suszona plazma krwi okrzyknięta została panaceum na problemy zdrowotne prosiąt. W ostatnim czasie pojawiają się jednak głosy podważające jej pozytywny wpływ na odporność młodych zwierząt.



Jeszcze niespełna 20 lat temu podstawowym źródłem białka stosowanym w żywieniu trzody chlewnej były różnego rodzaju mączki mięsno-kostne. Powstawały one w procesie utylizacji padliny bądź odpadów poubojowych zwierząt rzeźnych. Wybuch paniki związanej z chorobą Creutzfeldta-Jakoba raz na zawsze zakończył jednak karierę tych pasz w żywieniu zwierząt gospodarskich. Miało to miejsce na początku XXI w. Od tego czasu mączki zwierzęce zostały zastąpione przede wszystkim białkiem sojowym, a znaczenie pasz pochodzenia zwierzęcego stało się marginalne. Wciąż jednak istnieje szereg takowych komponentów, które w ograniczonym stopniu stosowane są w żywieniu trzody chlewnej. Mowa tu o paszach pochodzenia mlecznego (np. mleko czy serwatka w proszku), ale również o suszonej rozpyłowo plazmie krwi. Czym jest ten surowiec i jakie korzyści wynikają ze stosowania go?

Suszona plazma krwi powstaje w trakcie przetwarzania krwi zwierząt rzeźnych, a sam proces technologiczny podzielony jest na dwa etapy. Pierwszym z nich jest odwirowanie elementów morfotycznych (krwinek). W drugim etapie pozyskane osocze poddane jest suszeniu. W celu ochrony obecnego w osoczu białka przed denaturacją odbywa się ono w krótkim czasie i w relatywnie niskiej temperaturze. Osiąga się je przez rozpylenie suszonej masy. Stąd nazwa: suszona rozpyłowo plazma krwi.

Pasza ta charakteryzuje się bardzo wysoką zawartością białka. Stanowi ono 70-80 proc. masy surowca. Pamiętajmy, że jest to białko zwierzęce, charakteryzuje się zatem wysoką wartością biologiczną. Jednak nie z tego powodu plazma stała się swego czasu prawdziwym hitem wśród producentów prosiąt. Stało się tak, gdyż przez długi czas postulowano, że obecne w plazmie immunoglobuliny stwarzają barierę dla patogenów, przez co pozytywnie wpływają na odporność młodych zwierząt. Wraz z upływem czasu pojawiło się jednak coraz więcej wątpliwości odnośnie suszonej plazmy krwi. Jak zatem j est w rzeczywistości?

BOGATA W IMMUNOGLOBULINY, ALE...

Zanim jednak przejdziemy do odpowiedzi na pytanie, czy i jak suszona plazma krwi wpływa na odporność zwierząt, warto powiedzieć o tym, dlaczego surowiec ten został w ogóle dopuszczony do stosowania w żywieniu trzody chlewnej.

- Przypuszczam, że wzięło się to z dwóch powodów. Po pierwsze, przetwarzane osocze poddane jest działaniu wysokiej temperatury, co eliminuje znaczną część czynników chorobotwórczych. Drugim czynnikiem wpływających na dopuszczenie tego surowca do zastosowania w żywieniu świń jest odwirowanie elementów morfotycznych. To głównie tam ulokowane są bowiem priony odpowiedzialne za przenoszenie groźnych chorób - tłumaczy dr inż. Tomasz Schwarz z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie.

Nasz rozmówca jest sceptycznie nastawiony do ewentualnych korzyści zdrowotnych wynikających z zastosowania suszonej rozpyłowo plazmy krwi.

- Obecnie brak jest solidnych badań naukowych potwierdzających korzystny wpływ, jaki suszona plazma krwi miałaby wywierać na odporność zwierząt. W żywieniu prosiąt stosowane są wprawdzie preparaty zawierające immunoglobuliny jaja kurzego, które chronią młode zwierzęta przed infekcjami, jednak preparaty te produkowane są w zupełnie inny sposób. Po pierwsze nie poddaje się ich działaniu tak wysokiej temperatury, po drugie zaś chronione są przed działaniem soku żołądkowego. Suszona plazma krwi poddana jest działaniu wysokiej temperatury, co może niszczyć strukturę (a co za tym idzie właściwości) białek. Jednocześnie działanie enzymów przewodu pokarmowego sprawia, że jest ono w szybkim tempie rozkładane do prostszych związków. Nie traktowałbym zatem suszonej plazmy krwi jako czynnika stymulującego odporność, ale jako źródło bardzo wartościowego białka - tłumaczy dr Schwarz.

JAKIE DAWKI STOSOWAĆ?

Mimo że suszona plazma krwi jest paszą pochodzenia zwierzęcego i nie zawiera związków antyżywieniowych, stosowanie jej zostało ograniczone do 7-8 proc. składu paszy. Nie tylko przez relatywnie wysoką cenę (ponad 4 zł/kg), lecz także ze względów żywieniowych.

- Ze względu na wysoką zawartość białka wyższe udziały sprawiłyby, że suszona plazma stałaby się głównym, a nawet jedynym surowcem wysokobiałkowym stosowanym w paszy dla prosiąt, co mogłoby się skończyć tym, że u zwierząt pojawiłyby się problemy z późniejszym pobieraniem pasz opartym na białku roślinnym. Jednocześnie sama plazma w wysokich dawkach wywiera negatywny wpływ na ilość pobieranej przez prosięta paszy. Dlatego też nie należy przekraczać zalecanych 7-8 proc. - tłumaczy dr Schwarz.

CZY WARTO?

Wysoka cena opisywanego surowca sprawia, że zastosowanie go w żywieniu starszych zwierząt jest absolutnie nieuzasadnione ekonomicznie. Plazma jest bowiem 2,5-3 razy droższa niż poekstrakcyjna śruta sojowa. A jak sprawa ta przedstawia się w przypadku prosiąt?

- Wszystko zależy od relacji cenowych. Pamiętajmy jednak, że sama śruta sojowa nie wystarczy, aby uzyskać zdrowe i silne prosięta. Poziom białka i aminokwasów egzogennych w paszy dla tej grupy zwierząt uzupełnić należy również innymi komponentami, do czego nadaje się właśnie suszona plazma krwi. Nie bójmy się, że podniesie nam to koszt żywienia. Oszczędności szukać można w żywieniu loch czy tuczników. Przy niewielkiej ilości paszy, jaką pobierają prosięta, zastosowanie droższych komponentów nie zwiększy nam kosztów żywienia. A w zamian możemy uzyskać zdrowe, silne i wyrównane wagowo warchalaki - tłumaczy dr Tomasz Schwarz.

Nie zniechęcamy zatem do stosowania omawianego surowca paszowego - jako bogate źródło wartościowego białka z pewnością wpłynie korzystnie na wzrost naszych prosiąt. Pamiętajmy tylko, że plazma nie jest panaceum na problemy zdrowotne zwierząt. Dobrą kondycję stada uzyskamy wyłącznie poprzez dbałość o każdy aspekt produkcji, przede wszystkim zaś o profilaktykę, higienę i optymalne żywienie.

Artykuł ukazał się w lipcowym wydaniu miesięcznika "Farmer"

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.162.15.31
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!