Niezależnie od tego czy do oświetlania chlewni wykorzystujemy wyłącznie światło sztuczne, czy korzystamy również z naturalnego, warto jest zwrócić uwagę na to, by zarówno czas, jak i natężenie oświetlenia pokrywały zapotrzebowanie zwierząt. Niedobory światła mogą być szkodliwe w przypadku wszystkich grup produkcyjnych trzody, jednak najbardziej wrażliwe, na jakość oświetlenia są lochy.

Światło odpowiada, bowiem za prawidłowe funkcjonowanie układu rozrodczego i przy jego niedoborze dochodzić może do nieregularnego występowania rui, oraz problemów ze skutecznym zapłodnieniem samic. To jednak nie koniec problemów: światło odpowiada za syntezę witaminy D3, stąd przy jego niedoborze układ kostny loch jest bardziej podatny na uszkodzenia mechaniczne. Niedostateczne oświetlenie chlewni to również utrudniona praca personelu, co może skutkować zbyt późnym dostrzeżeniem oznak rui, czy objawów chorobowych u macior.  

Mówiąc o oświetleniu chlewni, pamiętać należy o tym, że minimalny czas trwania dnia świetlnego to 8 godzin, a natężenie światła w pomieszczeniach dla macior powinno wynosić około 100 lx. W okresie jesienno-zimowym znaczenie naturalnego oświetlenia często jest ograniczone. Szczególnie w pochmurne dni, gdy tylko niewielka ilość promieniowania emitowanego przez słońce dociera do wnętrza obiektu. Niezależnie, więc od konstrukcji budynku niezbędnym źródłem światła w okresie jesienno-zimowym jest oświetlenie elektryczne.  Pamiętajmy zatem, aby skontrolować stan zarówno lamp jak i zasilającej je instalacji elektrycznej. Bardzo ważne jest utrzymanie urządzeń w czystości – brudne osłony pochłaniają bowiem część światła, przez co przy takim samym zużyciu energii, natężenie światła w pomieszczeniu jest znacznie niższe.