Na temat aktualnej sytuacji na rynku trzody chlewnej, mówił podczas konferencji „Nowoczesna produkcja – świnie” dr Marian Kamyczek z Zakładu Doświadczalnego Instytutu Zootechniki w Pawłowicach. Jak twierdził, wbrew dotychczasowym prognozom, wieprzowina wciąż pozostaje mięsem chętnie wybieranym przez konsumentów:

– Do niedawna mówiło się o tym, że światowa produkcja mięsa drobiowego wkrótce wyprzedzi spożycie wieprzowiny. Tak się jednak nie stało, wieprzowina wciąż pozostaje mięsem najchętniej wybieranym przez konsumentów, a jej spożycie jest stabilne. Optymistyczne są również prognozy światowej produkcji wieprzowiny: do roku 2025 wzrosnąć ma ona o ponad 10 proc. – mówił podczas spotkania dr Marian Kamyczek.

Jak mówił specjalista w Unii Europejskiej sytuacja nie wygląda jednak tak dobrze jak w skali globalnej:

– Jeśli chodzi o kraje Unii Europejskiej, w 2015 r. odnotowano wzrost produkcji rzędu 3,7 proc. Ośmiu największych producentów dostarcza 83 proc. unijnej produkcji wieprzowiny. Najwięcej wieprzowiny produkują Niemcy (24 proc.), Hiszpania (17 proc.) i Francja (9 proc.). Do znaczących producentów mięsa wieprzowego w UE zaliczyć należy też Polskę, Danię, Włochy, Holandię i Belgię. Samowystarczalność Unii Europejskiej pod względem produkcji wieprzowiny wynosi obecnie 114 proc., jest ona jednak silnie zróżnicowana w zależności od kraju – w Danii wynosi ona aż 450 proc., a w Belgii ok. 250 proc. Ogólnie rzecz biorąc, oznacza to, że znaczna część wyprodukowanej w Unii wieprzowiny musi zostać wyeksportowana na rynki zewnętrzne – tłumaczył prelegent.