Mangalica jest na Węgrzech zaliczana do tradycyjnych ras świń. Przypuszcza się że jej przodkowie pochodzą z Mongolii, a rasa wykształciła się w XVIII wieku, w skutek krzyżowania lokalnych ras z genotypami pochodzącymi z Serbii. Oficjalnie za rasę uznano ją w 1927 roku, w tym samym czasie powstało również na Węgrzech Krajowe Stowarzyszenie Hodowców Mangalicy. Okres świetności omawianej rasy przypadł na połowę lat 30-tych minionego stulecia. Wtedy to zwierzęta tej rasy stanowiły około 70 proc. węgierskiej populacji świń. Popularność mangalicy zaczęła spadać pod koniec lat 50-tych XX wieku. Za przyczyny tego stanu rzeczy uważa się przede wszystkim wolne tempo wzrostu oraz stopniową zmianę preferencji konsumentów – mangalica należy bowiem do ras typu słoninowego.
Spadek pogłowia rasy swoje apogeum osiągnął w ostatniej dekadzie minionego stulecia, w tym czasie rozpoczęto jednak prace mające na celu odbudowę populacji mangalicy, co przyniosło oczekiwany skutek. Cennym walorem tego genotypu jest bardzo wysoka jakość mięsa (charakteryzuje się ono intensywną, czerwoną barwą), a także tłuszczu. Na Węgrzech za przysmak uważa się suszony i wędzony boczek, którego produkcja trwa około 5 miesięcy.
Podobnie jak polskie rasy rodzime, mangalica cechuje się bardzo niskimi wymaganiami pokarmowymi: doskonale nadaje się do chowu pastwiskowego, zwierzęta bardzo chętnie zjadają także pasze z roślin okopowych. Rasa ta jest również bardzo wytrzymała na choroby i niesprzyjające warunki środowiska. Za słabą stronę omawianego genotypu z pewnością należy uznać bardzo niską plenność: locha rodzi przeciętnie od 5 do 9 prosiąt. Zwierzęta te cechują się jednak bardzo dobrze rozwiniętym instynktem macierzyńskim i opiekuńczością. Zarówno lochy jak i knury posiadają ponadto bardzo łagodny temperament. Niestety mangalica cechuje się bardzo powolnym tempem wzrostu. Okres od urodzenia do osiągnięcia masy ubojowej wynosi 11 – 12 miesięcy. Sprawia to, że na Węgrzech są one utrzymywane wyłącznie w gospodarstwach ekologicznych. Coraz częściej zwierzęta tej rasy pojawiają się również w Polsce, stając się atrakcją gospodarstw agroturystycznych czy ogrodów zoologicznych.