Na razie zgodziła się na interwencję w postaci dopłat do przechowywania mięsa dla Agencji Rezerw Materiałowych. Jednak, by dało to pozytywny efekt, trzeba by zwiększyć państwowe rezerwy, co raczej nie jest możliwe. Polscy producenci są w szczególnej sytuacji. Nie mogą eksportować żywych zwierząt. Uniemożliwia to ciągle nie zwalczona choroba Aujeszkyego.

Niebawem pojawi się podobny problem związany z brakiem badań na salmonellozę. Nadal zablokowany jest rynek rosyjski. W kraju spożycie nie wzrasta. Rosną za to ceny pasz. A będą jeszcze wyższe po wejściu w życie ustawy o zakazie stosowania GMO w żywieniu zwierząt. Rolnicy już zaczynają protestować.

Źródło: Agrobiznes