PRZEGLĄD PRASY: Hodowcy świń twierdzą, że ich sytuacja jest dramatyczna – pisze Krystyna Naszkowska. Sprzedają świnie poniżej kosztów produkcji. Już w ubiegłym tygodniu przez kilka godzin blokowali drogi w Wielkopolsce, protestując przeciwko niskim cenom skupu, ale prawdziwą eskalację protestów zapowiadają na ten tydzień.

Dziś powinniśmy dostawać co najmniej 3,8-4 zł za kg żywca - twierdzi Andrzej Tułaza, jeden z organizatorów protestu.

Według danych resortu cena za żywe świnie to przeciętnie 3,35 zł za kg, o blisko 6 proc. mniej niż przed rokiem. Ale wtedy za pasze dla świń rolnicy płacili niemal o połowę mniej niż dziś.

Tymczasem ceny świń mogą jeszcze bardziej spaść. Agencja Rezerw Materiałowych, której podlegają zapasy strategiczne kraju, chce rzucić na rynek znaczną część tych zapasów. Dostałem pismo od Agencji, że muszę do początku grudnia odkupić od niej zapasy, jakie przechowuję – powiedział Jan Mieleszko, właściciel zakładu mięsnego na Lubelszczyźnie, który dla ARM przechowuje ok. 500 ton półtusz wieprzowych. Dla niego oznacza to, że praktycznie przez blisko półtora miesiąca nie będzie skupował świń od rolników, przerabiając agencyjne zapasy.

Podobne pisma dostały pozostałe zakłady mięsne, które w lutym i marcu tego roku skupiły dla ARM świnie i aż do tej pory przechowywały dla niej wieprzowinę. W umowach z Agencją zobowiązały się, że jeśli w określonym czasie Agencja nie sprzeda półtusz, to zakład musi je od niej odkupić. I tak się stało - ARM nie pozbyła się swoich zapasów, bo jedyny praktycznie odbiorca mrożonego mięsa, czyli Rosja, nadal z nami nie handluje.

Wielkość nadwyżki zapasów, którą Agencja wystawia na sprzedaż, jest tajemnicą państwową, ale nieoficjalnie szacuje sieją na 15 tys. ton.

To fatalna decyzja. Ceny na pewno spadną, bo wiele firm wstrzyma też skup świeżego mięsa. Wiemy, że rolnicy z powodu nieopłacalności likwidują stada i w połowie przyszłego roku wieprzowiny będzie za mało, więc ceny wzrosną. Dlatego Agencja powinna zaczekać z upłynnieniem zapasów co najmniej do końca II kwartału 2008. Wtedy jej zapasy nie zaszkodzą rolnikom, ale pomogą konsumentom, bo zapobiegną nadmiernemu wzrostowi cen - uważa Witold Choiński, szef Polskiego Mięsa, związku producentów, eksporterów i importerów mięsa.