Włókno w żywieniu loch niskoprośnych odgrywa bardzo dużą rolę. Jego odpowiedni poziom w paszy pozwala utrzymać optymalną motorykę jelit.  Maciory karmione paszami o wysokiej zawartości włókna w niskiej ciąży chętniej i więcej pobierają paszy już po porodzie, co oczywiście z korzyścią przekłada się na ich późniejszą produkcję mleka.

Lochy, w porównaniu z innymi grupami świń, charakteryzują się większą pojemnością przewodu pokarmowego. Pojemność żołądka u lochy wynosi 4-6 litrów, a jelita grubego około 11 litrów wykazując wahania do 30 proc. w zależności od systemu żywienia i masy ciała.

Lochy prośne wykazują zawsze bardzo duży apetyt,  dlatego łatwo w tym przypadku doprowadzić do zatuczenia samic, co później może powodować, problemy przy porodzie oraz może być skutkiem mniejszej liczebność żywo urodzonych prosiąt. Poza tym zbyt duże wahania masy ciała loch pomiędzy ciążą a laktacją, odbija się nie tylko na wynikach produkcyjnych w kolejnym cyklu reprodukcyjnym, ale też w całym użytkowaniu rozrodczym maciory.

Otręby w dawce pokarmowej dla świń są zazwyczaj dobrym i popularnym źródłem włókna jednak ich jakość pozostawia wiele do życzenia. Często są zanieczyszczone mikotoksynami, dodatkowo przy współczesnej produkcji mąki można powiedzieć, że pozostająca łuska nasion jest praktycznie wyjałowiona. Dlatego jeżeli w gospodarstwie produkujemy paszę na większą skalę można się zastanowić, czy nie zamienić włókna w paszy pochodzącego z otrąb na włókno syntetyczne.

- Szczególnie ważne jest to w przypadku grupy loch niskoprośnych, które w swojej dawce powinny mieć paszę bogatą we włókno pokarmowe. W tym okresie jego udział może wynosić od 6 do nawet 10 proc. dawki pokarmowej. Dodatek włókna syntetycznego pozwala utrzymać lochy we właściwej kondycji, dodatkowo wysoki stopień pęcznienia, bo aż 1:8 pozwala szybciej się nasycić lochom pobieraną przez nie paszą. Dzięki temu mamy większą kontrolę nad  tym jaką ilość paszy zjadają lochy – tłumaczy Artur Turek, doradca żywieniowy z firmy Blattin.

Doradca podkreśla również, że - musimy pamiętać, iż lochy bez odpowiedniego poziomu włókna w dawce są w stanie pobrać więcej paszy niż określają to normy zapotrzebowania pokarmowego. To właśnie dodatek włókna syntetycznego lub otrąb pozwala ograniczyć pobór paszy. Dzieje się tak za sprawą pęcznienia włókna w przewodzie pokarmowym dającym uczucie sytości, a więc co za tym idzie – większy spokój samic i większa chęć do odpoczynku. W efekcie takiego sposobu żywienia loch uzyskujemy właściwy poziom odżywienia i utrzymujemy zwierzęta we właściwej kondycji.

W przypadku otrąb, stopień pęcznienia jest około 4-krotnie niższy niż dla włókna syntetycznego. Ograniczenie pobrania paszy jest również bardzo potrzebne przy odchowie młodych loszek, większy udział włókna w paszy pozwala spowolnić ich wzrost, co jednocześnie pozwala fizjologicznie dojrzeć układowi rozrodczemu.

- Dla loch niskoprośnych dodatek włókna syntetycznego w paszy  powinien wynosić od 1,5 do 2 proc. w mieszance. Porównując to z udziałem otrąb w paszy, zazwyczaj ich dodatek do paszy waha się od 15 do 25 proc.  Rezygnując z otrąb tą różnicę będziemy musieli uzupełnić i zbilansować w dawce pokarmowej zbożem. W obecnej chwili można przyjąć, że cena otrąb wynosi około 800 zł/t netto, z kolei cena włókna syntetycznego jest równa 3000 zł/t netto – mówi Artur Turek, doradca żywieniowy z firmy Blattin. Podobał się artykuł? Podziel się!