Liczba prosiąt odsadzonych rocznie od jednej lochy, to podstawowy wskaźnik wyników rozrodu stada podstawowego. W krajach Europy zachodniej coraz częściej przekracza on wartość 30 prosiąt odsadzonych rocznie od lochy. Niestety w naszym kraju sytuacja przedstawia się diametralnie inaczej. Brak wprawdzie precyzyjnych danych mówiących na ten temat, biorąc jednak pod uwagę pogłowie loch i krajową produkcję prosiąt przyjmuje się, że odsadzamy od lochy przeciętnie 16 – 18 prosiąt w skali roku.

Wynika to z kilku przyczyn: znacznego rozdrobnienia gospodarstw, a co za tym idzie trudności we wdrażaniu nowoczesnej technologii, czy słabszej plenności krajowych ras świń. Dużym problemem jest także wysoka śmiertelność prosiąt ssących. O ile bowiem w pewnym stopniu udaje się poprawić potencjał rozrodczy macior, o tyle nie zawsze idzie to w parze ze wzrostem produkcji mleka. W tej sytuacji przy relatywnie dużej liczbie żywo urodzonych prosiąt, odchowujemy ich zdecydowanie zbyt mało.

Skutecznym rozwiązaniem problemu, jest zastosowanie preparatów mlekozastępczych. Mogą być one traktowane zarówno jako uzupełnienie mleka maciory, jak i jego substytut. Ręczne zadawanie tego typu preparatów jest jednak dość pracochłonne, jednocześnie w warunkach mikroklimatu fermy, porcje pokarmu bardzo szybko tracą świeżość, co może być przyczyną chorób przewodu pokarmowego osesków.

W ostatnim czasie na rynku pojawiło się rozwiązanie znacząco ułatwiające dozowanie preparatów mlekozastępczych. Mowa tu o systemie automatycznego żywienia (system kubkowy). Ideę działania systemu opisuje Marcin Forkajm z firmy De Heus:

- System automatycznego dokarmiania prosiąt składa się ze zbiornika, który napełnia się preparatem mlekozastępczym, instalacji prowadzącej ze zbiornikach do kubków (misek), znajdujących się w kojcach porodowych. Kubki posiadają smoczki, z których podczas ssania przez prosię wydostaje się preparat. System sprawia, że prosięta pobierają więcej preparatu mlekozastępczego, w związku z czym szybciej przyrastają. Główna korzyść z zastosowania systemu to szybka obsługa i większa waga odsadzeniowa prosiąt. Kolejną zaletą jest to, że można przygotować powtarzalną ilość pokarmu. Nawet jeśli pomylimy się o 200 g, nie wpłynie to na florę i nie spowoduje biegunek u zwierząt – tłumaczy specjalista.

Dzięki zastosowaniu takiego systemu żywienia, pokarm osesków jest zawsze świeży, co eliminuje ryzyko wystąpienia konsekwencji zdrowotnych związanych z pobraniem zepsutego preparatu. Jednocześnie umożliwia on pobranie paszy przez zwierzęta o dowolnej porze dnia i nocy. Dzięki temu możliwe jest wyprodukowanie zdrowych, silnych i wyrównanych wagowo prosiąt.

Podobał się artykuł? Podziel się!