W tuczu najważniejsze jest wykorzystanie paszy i przeliczenie tego wykorzystania paszy na nakłady paszowe na wyprodukowanie 1 kg żywca.
Kolejna sprawa, o której nie możemy zapominać, przy decydowaniu się na tańszą lub droższą paszę to fakt, że pasza powinna być dostosowana do genetyki zwierząt przez nas utrzymywanych.

Zwierzęta, które kupujemy z Danii, czy z Holandii nie zadowolą się przeciętną paszą. Tańsze mieszanki, zazwyczaj są przeznaczone dla przeciętnego genotypu o mięsności 54-55 proc.

Jeżeli kupujemy zwierzęta o bardzo dobrym potencjale genetycznym w zakresie dobowego przyrostu masy ciała i średniej mięsności około 60 proc., to musimy później zapewnić tym zwierzętom odpowiednią paszę.

Należy zwracać uwagę na prawidłową relację energii i lizyny oraz podwyższenie poziomu lizyny i pozostałych aminokwasów zgodnie z zapotrzebowaniem dla świń o wysokiej mięsności. Zbyt niskie poziomy składników białkowych i energetycznych w paszy dla wysokomięsnych ras świń będą przyczyną strat w tuczu.

Nie zawsze myślenie w kategoriach kryzysowych, czyli - trochę słabsza, ale za to tańsza pasza, zapewni nam oszczędności. W praktyce producent często nie jest w stanie stwierdzić, czy oszczędność przy zakupie paszy np. o 60 zł/t , pozwoli zachować dotychczasowy poziom nakładów paszowych. Oszczędność na cenie paszy może być tracona na niższych przyrostach zwierząt, gdyż np. nie będą już wynosiły np. 850 g/dobę, a tylko 770 g/dobę. Na co dzień w gospodarstwie trudno jest wychwycić małe różnice w tuczu takie jak np. czy wykorzystanie paszy jest na poziomie 2,7, czy 2,9 kg/kg ?