Ostatnie dane przedstawione przez GUS na temat stanu pogłowia trzody chlewnej w kraju na koniec lipca 2013 r. wskazują na to, że w strukturze pogłowia największe spadki nastąpiły w kategorii prosiąt o masie do 20 kg, gdzie w ciągu roku liczba zwierząt zmniejszyła się o 9 proc. do poziomu ok. 3,0 mln sztuk. Z kolei liczba warchlaków i trzody na ubój o masie powyżej 50 kg utrzymała się prawie na tym samym poziomie. Ciagle też obserwujemy kontynuację znacznych spadków pogłowia loch. Wyniosło ono ok. 995 tys. szt., co oznacza spadek o 8 proc. w relacji rocznej.

Według analityków - powyższe dane wskazują na możliwy dalszy spadek w pogłowiu w kolejnych miesiącach. Przemawia za tym malejąca liczebność loch, w tym loch prośnych oraz głębokie spadki odnotowane dla prosiąt o masie do 20 kg. Elementem, który będzie miał kluczowe znaczenie jest import żywej trzody chlewnej, który w pierwszym półroczu br. wzrósł o 53 proc. w skali roku do poziomu 121 tys. ton.

Co więcej, w ostatnich kilku latach wykazywał on silne tendencje wzrostowe i przy malejącym pogłowiu w kraju wydaje się, że ta wzrostowa tendencja będzie się nadal utrzymywać. Co istotne, w strukturze importu w pierwszej połowie br. dominowały warchlaki o masie do 50 kg i tuczniki powyżej 50 kg.

Przy czym ta druga kategoria charakteryzowała się największym, ok. 105-proc., wzrostem w skali roku. Dane te wskazują na rosnące zapotrzebowanie na importowane zwierzęta do tuczu wynikające z niewystarczającej produkcji krajowej, jak również przewagi w konkurencyjnej głównych europejskich producentów w Danii i Niemczech.

Należy również wspomnieć, że spadki w pogłowiu były w dużej mierze związane z niską opłacalnością produkcji trzody, tj. rosnącymi w cenami pasz i stosunkowo niskimi cenami żywca. Ta relacja ulega jednak stopniowej poprawie.

Ceny trzody po stosunkowo niesprzyjającym początku 2013 r. w III kw. br. znacznie odbiły. Jest to w dużej mierze spowodowane czynnikami podażowymi, w tym mniejszą  ilością mięsa na rynku. Co więcej, w tygodniu 2-8.09.2013 osiągnęły rekordowy, wcześniej nieobserwowany, poziom 6,23 zł/kg żywca.

Wydaje się, że jeśli taki wysoki poziom cen utrzyma się opłacalność produkcji trzody, przy malejących cenach pasz (główny komponent kosztów), powinna znacznie się poprawić w IV kw. bieżącego roku. Podobał się artykuł? Podziel się!