Odnosząc się do budżetowych wskaźników Tokarska oceniła m.in., że nie jest to budżet oczekiwań związanych z rozwojem Polski, zwracając uwagę na wysokość dopuszczonego deficytu. Zarzuciła przeszacowanie dochodów podatkowych.

- Projekt budżetu przyjmuje pochopne, zbyt optymistyczne prognozy gospodarcze, nie ma w tym budżecie marginesu błędu - powiedziała. Jej zdaniem PiS nie zauważa, że hamują inwestycje i gospodarka.

Posłanka skupiła się na poprawkach, które ludowcy chcieliby wprowadzić do ustawy. Mówiła, że w części dotyczącej rolnictwa istnieje pilna potrzeba uzupełnienia i zabezpieczenia środków na prowadzenie skupu interwencyjnego wieprzowiny, przetworów mlecznych, owoców i warzyw.

- Potrzeby te wynikają ze specyficznej sytuacji rozprzestrzeniania się choroby ASF, a także niskich cen na pozostałe produkty rolne grożące załamaniem się rynków rolnych, a także upadłością gospodarstw hodowlanych i rolnych - tłumaczyła Tokarska.

Według niej potrzeby w tym zakresie ocenia się na 500 mln zł, tymczasem resort rolnictwa nie zabezpieczył pieniędzy ani na rozwiązanie problemów dających już o sobie znać, ani na interwencję związaną z ptasią grypą.

Tokarska wskazała, że poprawki PSL dotyczą też potrzeby wypłaty rekompensat za szkody łowieckie w uprawach rolnych. Według niej jest to niezbędne, ponieważ problem jest widoczny w coraz większej skali.

Posłanka wskazała, że zgłaszane wnioski ludowców dotyczą też inwestycji, m.in. w gminną i powiatową infrastrukturę drogową. - Oszczędzanie w tej dziedzinie i hamowanie inwestycji komunikacyjnych jest nie tylko sprzeczne z potrzebami i oczekiwaniami społeczeństwa, ale generalnie przyczynia się do spowolnienia gospodarczego rozwoju naszego kraju - tłumaczyła.

Inna poprawka dotyczy uzupełniania subwencji dla jednostek samorządu terytorialnego, co związane jest z podwyższeniem kwoty wolnej od podatku do 6,6 tys. zł.

Zarzuciła rządowi PiS, że podejmowane przezeń działania są mało efektywne i odbiegają znacznie od zapowiedzianych przetrzeb i obietnic tej partii.

Zgodnie z projektem w 2017 r. dochody budżetu państwa mają wynieść 325 mld 426 mln 102 tys. zł, a wydatki 384 mld 771 mln 602 tys. zł. Maksymalny poziom deficytu ustalono na kwotę nie większą niż 59 mld 345 mln 500 tys. zł.

Rząd założył, że w 2017 r. wzrost PKB (w ujęciu realnym) wyniesie 3,6 proc., średnioroczna inflacja - 1,3 proc., nominalny wzrost przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej - 5,0 proc., wzrost zatrudnienia w gospodarce narodowej - 0,7 proc., a wzrost spożycia prywatnego (w ujęciu nominalnym) - 5,5 proc.

Zdaniem rządu projekt spełnia kryteria tzw. stabilizującej reguły wydatkowej oraz deficytu sektora finansów (według metodyki unijnej) - niższego niż 3 proc. PKB. Prognozuje się, że deficyt sektora finansów publicznych wyniesie 2,9 proc. PKB.

Podobał się artykuł? Podziel się!