Od początku czerwca na terenie powiatu bialskiego potwierdzono kilkanaście ognisk ASF w stadach świń, większość dotyczyła gospodarstw utrzymujących co najwyżej 30 sztuk. Wczoraj jednak potwierdzono wystąpienie pierwszego na tym terenie przypadku choroby u świń w dużym gospodarstwie z Nosowa, gm. Leśna Podlaska.

Czytaj więcej: ASF w dużym gospodarstwie w gminie Leśna Podlaska

Powiatowy lekarz weterynarii Radomir Bańko postanowił asekuracyjnie wybić  świnie w małych gospodarstwach.

Więcej: „Bioasekuracyjne” świniobicie w powiecie Biała Podlaska

26 czerwca starosta bialski Mariusz Filipiuk zorganizował spotkanie, na którym miały być przedstawione mechanizmy pomocowe przygotowane w celu ograniczenia negatywnych skutków ekonomicznych związanych z wystąpieniem afrykańskiego pomoru świń na terenie powiatu bialskiego dla producentów trzody chlewnej, w szczególności realizowane przez Agencję Rynku Rolnego i Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

Spotkanie nie zakończyło się jednak żadnymi wnioskami, pozwalającymi rolnikom zaplanować produkcję w najbliższym czasie.

Rolnicy skarżą się, że zamiast dzików wybijane są świnie, a samorząd twierdzi, że na Białorusi nie ma już dzików i domaga się zwiększenia odstrzału. 

Czy Podlasie jest więc ogniskiem choroby?

W tym roku odnotowano w kraju 21 ognisk choroby u świń i 205 u dzików.

Rząd planuje zwiększenie wymogów bioasekuracyjnych, ale rolnicy nie otrzymają - jak na razie - żadnej pomocy na ich wprowadzenie. Czy będą zmuszeni zaprzestać hodowli? Czym będą mogli się zająć, jak i za co przebudować swoje gospodarstwa?

Ani rząd, ani samorząd nie mają żadnej koncepcji działania.

Już 14 czerwca (pierwszy tegoroczny przypadek ASF uświń w powiecie bialskim potwierdzono 8 czerwca) pytaliśmy w Ministerstwie Rolnictwa:
<Czy można prosić "roczne szczegółowe sprawozdanie techniczne i finansowe za poprzedni rok", dotyczące ASF, a przedstawione Komisji Europejskiej do dnia 30 kwietnia, o którego sporządzaniu zostałam poinformowana 23 stycznia 2017 r.?