Ściołowy chów trzody chlewnej stwarza zwierzętom warunki utrzymania zbliżone do naturalnych. Mają wówczas możliwość swobodnego rycia i rozgrzebywania słomy, a lochom stwarza możliwość przygotowania gniazda przed porodem. Na tym jednak nie kończą się zalety wykorzystania ściółki. Słoma w pewnym stopniu skupia uwagę zwierząt, co zmniejsza częstotliwość wystąpienia przypadków kanibalizmu. Utrzymanie ściołowe, to także mniejsze ryzyko uszkodzenia kończyn, które szczególnie groźne jest w przypadku loch. Nie zapominajmy, że obecność ściółki daje zwierzętom większy komfort termiczny, co ma szczególne znaczenie w porze zimowej.

Niestety, stosowanie słomy (lub innej ściółki) ma także swoje słabe strony. Tym, co wyklucza zastosowanie tego systemu, jest w dużej mierze wysoka pracochłonność związana z koniecznością regularnego usuwania obornika. Częściowym rozwiązaniem tego problemu jest system chowu trzody na głębokiej ściółce.

Zakłada on gromadzenie obornika przez cały okres tuczu, i jego mechaniczne usunięcie po opróżnieniu chlewni. Chlewnia taka najczęściej składa się z dwóch poziomów – części paszowej i legowiskowo – wypoczynkowej, która położona jest kilkadziesiąt centymetrów niżej. Obie strefy połączone są przy udziale kilku stopni. W strefie legowiskowo wypoczynkowej sukcesywnie uzupełniana jest ściółka, co gwarantuje zwierzętom odpowiednie warunki higieniczne i środowiskowe. Zagłębienie, pozwala na gromadzenie odchodów przez cały okres tuczu. Po wyprowadzeniu zwierząt z chlewni, obornik usuwany jest najczęściej przy wykorzystaniu ciągnika wyposażonego w ładowacz czołowy.

Zastosowanie systemu chowu na głębokiej ściółce pozwala na utrzymanie wyższego poziomu dobrostanu zwierząt, przy jednocześnie mniejszej pracochłonności, niż ma to miejsce w tradycyjnym chowie ściołowym, gdzie koniecznością jest regularne usuwanie zużytej ściółki. Niestety i ten system nie jest doskonały. Dużym minusem chowu na głębokiej ściółce jest wysoka emisja odorów, związana z magazynowaniem dużych ilości odchodów. Pracochłonność, mimo iż niższa niż w przypadku chowu na płytkiej ściółce, wciąż pozostaje na wyższym poziomie niż w obiektach bezściołowych. Wiąże się to z koniecznością regularnego dodawania słomy, a także usunięcia zalegającego obornika po zakończeniu tuczu. Ważne, by konstrukcja chlewni umożliwiają mechaniczny wywóz odchodów. Aby do obiektu mógł wjechać ciągnik, musi on cechować się odpowiednią wysokością i posiadać duże wrota. System wygrodzeń musi pozwalać na ich szybki i prosty demontaż.  Głęboka ściółka to również gorsze warunki higieniczne. Utrudnione jest przeprowadzanie zabiegów dezynfekcyjnych, a świnie mają większy kontakt z kałem co zwiększa ryzyko wystąpienia chorób, w szczególności robaczyc.