PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Tucz kontraktowy - proponowany czy forsowany?

Tucz kontraktowy - proponowany czy forsowany? Zdawać by się mogło, że postępy wirusa ASF notowane od początku br. na terytorium naszego kraju sprawić winny, że inne tematy dotyczące branży, w tym spór dotyczący wad i zalet tzw. tuczu kontraktowego, zejdą na plan dalszyt

Autor: Grzegorz Tomczyk

Dodano: 03-11-2018 08:38

Tagi:

Nakładczy system produkcji trzody chlewnej zawsze wzbudzał w środowisku rolników pewne kontrowersje. Z czasem zyskał grono zarówno zwolenników, jak i przeciwników, a wzajemne polemiki obu grup na stałe wpisały się już w publiczny dyskurs rolniczej społeczności. Debata ta wzmaga się w związku z problemem ASF, o czym świadczą głosy rolników zwracających się ze swoimi uwagami do naszej redakcji.



Zdawać by się mogło, że postępy wirusa ASF notowane od początku br. na terytorium naszego kraju sprawić winny, że inne tematy dotyczące branży, w tym spór dotyczący wad i zalet tzw. tuczu kontraktowego, zejdą na plan dalszy. Tymczasem okazuje się, że rolnicy produkujący trzodę coraz częściej łączą te dwie sprawy. Dlaczego?

W rozmowach telefonicznych i przy okazji organizowanych również przez "Farmera" spotkań i konferencji często pojawiają się ostatnio zarzuty, iż resort rolnictwa nazbyt promuje tzw. tucz kontraktowy, czego przejawem mają być np. szkolenia dla rolników-producentów trzody organizowane przez regionalne i powiatowe ośrodki doradztwa rolniczego. Jak twierdzą rolnicy, szkolenia te w zapowiedziach dotyczyć mają nowych technologii lub zwalczania ASF, tymczasem przedstawiciele firm namawiają na nich do produkcji nakładczej i zawierania kontraktów.

- Po takim wykładzie można dojść do wniosku, że jedynym sposobem na uniknięcie ASF w swojej chlewni jest przejście na właśnie taki system produkcji, bo chlewni kontraktowych problem ASF jakoby nie dotyczy - uważa rolnik z powiatu piotrkowskiego w woj. łódzkim, skąd napłynęło wiele krytycznych uwag w tej sprawie.

Zaniepokojone głosy docierają do nas również z czerwonych stref ogarniętych ASF na Lubelszczyźnie i Podlasiu. Zgłaszający się do nas rolnicy twierdzą, że system nakładczy produkcji trzody promować mają również służby weterynaryjne. Jeden z rolników twierdzi, że po wybiciu stada usłyszał od lekarza weterynarii swego rodzaju "propozycję nie do odrzucenia" - zgodę na ponowne zasiedlenie otrzyma od ręki, jeśli tylko przejdzie na tucz kontraktowy. Według jego relacji nie był odosobnionym przypadkiem.

Rolnicy z tzw. świńskiego zagłębia w gminie Grabica przypominają z kolei, iż przed wyborami parlamentarnymi politycy PiS nieraz publicznie krytykowali zasady systemu nakładczego i obiecywali, że po wygranej w wyborach zmienią przepisy w tym zakresie, tak by wyeliminować szkodliwe ich zdaniem praktyki. Sposobem na "ucywilizowanie" zjawiska miało być choćby opodatkowanie działalności rolniczej w systemie nakładczym na zasadach obowiązujących podmioty świadczące usługi. Zapowiedzi takie słychać było z ust obecnych członków sejmowej komisji rolnictwa, a także polityków piastujących ministerialne funkcje. Dzwoniący do nas rolnicy pytają, dlaczego ci sami politycy po objęciu władzy wycofują się z tych deklaracji.

Zwróciliśmy się do Ministerstwa Rolnictwa z prośbą o komentarz i odniesienie się do uwag naszych Czytelników. Resort broni się przed zarzutem nadmiernego forsowania jednej formy produkcji:

"Z otrzymanych od wojewódzkich ośrodków doradztwa rolniczego informacji wynika, że na 16 ośrodków doradztwa rolniczego tylko w 5 ośrodkach przeprowadzono szkolenia, podczas których poruszane były zagadnienia związane z prowadzeniem tzw. tuczu kontraktowego, przy czym podkreślić należy, że nie były to wprost formy szkoleniowe organizowane z inicjatywy ośrodków i mające na celu propagowanie tej formy działalności" - zapewnia w odpowiedzi na nasze zapytania Małgorzata Książyk, rzecznik prasowy MRiRW. Z pisma wynika, że szkolenia takie odbywały się w województwach: łódzkim, śląskim, pomorskim, lubuskim i podkarpackim. Jak się dalej dowiadujemy: "Lubuski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Kalsku pomagał w zorganizowaniu szkolenia z zakresu chowu i hodowli trzody chlewnej w grudniu 2017 oraz marcu tego roku. Pomoc LODR-u polegała na zaproszeniu rolników zainteresowanych tematem". Podkarpacki ODR w Boguchwale zorganizował zaś dwa zlecone przez agencję PR spotkania - jedno w Boguchwale i drugie w Woli Mieleckiej. "Tematyka szkolenia obejmowała zasady bioasekuracji w produkcji zwierzęcej ze szczególnym uwzględnieniem ASF, problem antybiotykoterapii oraz ograniczenia stosowania antybiotyków w hodowli zwierząt oraz zasady procedowania inwestycji w budynki inwentarskie. Program i zasady tzw. tuczu kontraktowego nie były omawiane, a oferta współpracy przedstawiona przez firmę zachęcała zainteresowanych rolników do indywidualnych kontaktów z przedstawicielami firmy" - wyjaśnia resort rolnictwa.

W oddziale łódzkiego ODR w Piotrkowie Trybunalskim odbyło się szkolenie nt. "Nowoczesna hodowla, czyli jak zarabiać na produkcji trzody chlewnej na globalnym rynku", również z udziałem firmy oferującej rolnikom współpracę w systemie nakładczym. Omawiano na nim praktyczne aspekty zwalczania ASF, najczęstsze problemy zdrowotne w okresie tuczu oraz procedowanie inwestycji w budynki inwentarskie. "Szkolenie miało charakter technologiczny, a zagadnienia tuczu kontraktowego były jedynie zasygnalizowane i na pewno nie były promowane przez Ośrodek. Dyrektor oddziału ŁODR wręcz uczulał uczestników, żeby ze względu na długoterminowość i wartość tych umów poddali je analizie przez radców prawnych" - zaznacza w odpowiedzi rzeczniczka MRiRW.

W Śląskim Ośrodku Doradztwa Rolniczego w Częstochowie od 2004 r. odbywają się coroczne spotkania producentów trzody chlewnej w ramach Dnia Świni, na których prelegentami są wybitni specjaliści z branży. Od kilku lat pojawiał się tam również temat tuczu kontraktowego, ale był on zawsze przedstawiany rzetelnie, obiektywnie i wieloaspektowo, jak czytamy w piśmie z ministerstwa. Również "doradcy pomorskiego ODR przedstawiają tucz kontraktowy jako jedną z form prowadzenia produkcji, pokazując zarówno zalety, jak i wady takiej produkcji" - zapewnia Małgorzata Książyk. W pozostałych wojewódzkich ośrodkach doradztwa rolniczego nie podejmowano tej tematyki w ramach zrealizowanych szkoleń.

Resort odniósł się również do zarzutów dotyczących służb weterynaryjnych, odpowiedzialnych za zwalczanie ASF. W komentarzu na ten temat czytamy:

"W odniesieniu do działań Inspekcji Weterynaryjnej należy podkreślić, że pracownicy IW, jako członkowie korpusu służby cywilnej, zgodnie z ustawą z dnia 21 listopada 2008 roku o służbie cywilnej (Dz. U. 2018 poz. 106), są zobowiązani m.in. do rzetelnego, bezstronnego, sprawnego i terminowego wykonywania powierzonych zadań, a także przy wykonywaniu obowiązków służbowych nie mogą kierować się interesem jednostkowym lub grupowym. Wobec powyższego, zgodnie z uzyskaną informacją, w przypadku posiadania szczegółowych danych na temat domniemanego promowania wśród rolników przez konkretnych pracowników IW tuczu kontraktowego, Główny Lekarz Weterynarii będzie wdzięczny za ich przekazanie".

Rolnicy ciekawi stanowiska resortu rolnictwa w kwestii zasad tuczu kontraktowego, niestety, nie będą usatysfakcjonowani. Żadnego komentarza w tej sprawie nie doczekaliśmy się i wygląda na to, że sprawa utknęła w martwym punkcie. A ponieważ temat budzi emocje i zainteresowanie - o czym świadczą głosy rolników, które przytaczamy w sondzie "Farmera" - poświęcamy tym zagadnieniom temat numeru październikowego wydania.

 

Artykuł ukazał się w październikowym numerze miesięcznika "Farmer"

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (9)

  • MAŁY ROLNIK 2018-11-08 18:24:25
    Niekoniecznie, farmer opisywał rolnika z gminy Grodków, któremu przedstawiono zarzut przewłaszczenia chyba 785tyś dotyczącego tuczu trzody.
  • hd 2018-11-08 06:57:43
    Taki tucz to pańszczyzna w wydaniu korporacyjnym...
  • joki 2018-11-05 15:08:03
    na durne pytanie nie ma odpowiedzi
  • filip 2018-11-05 11:07:18
    zazdrosc nie zna granic nierob woli zdechnac i mysli ze wszyscy zdechna rolnicy na kontraktach placa podatki a nierob zeruje na ich pracy
    • Zxc 2018-11-05 13:11:01
      A jakie to podatki płaci kontrakt ale inne niż pozostali chodowcy bo nie wiem
  • Michu 2018-11-05 08:32:25
    Zacofanie nie zna granic...Zamiast zarabiać na tuczu kontraktowym , lepiej sprzedawać po 5 zł po wybiciu i dokładać do interesu i być na łasce zakładów mięsnych .
    • JONY 2018-11-06 04:17:15
      Będąc na kontrakcie też jesteś na łasce tyle że firmy wstawiającej zwierzęta do tuczu.
      • Michu 2018-11-07 08:04:08
        Wszytko zależy z kim współpracujesz ,jeśli nie masz umowy na lata , to masz możliwość wyboru . A co najważniejsze zarabiasz
  • Dionizy 2018-11-05 07:32:02
    dobrze, że skarbówka bierze się z tych "rolników" i żąda zapłaty podatku dochodowego. Bo tucz nakładczy w definicję rolnika się nie wpisuje. Jego praca nie jest niezależna, a jest jedynie wykonawcą. I prawidłowo - dojeźdżać zdradzieckie mordy"!!!
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.82.79.137
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!