Do tuczników zaliczamy zwierzęta rzeźne o masie od 30 kg do uzyskania masy ubojowej (przeciętnie 110 kg). Tak duża różnica w masie sprawia, że zastosowanie jednej mieszanki na cały okres tuczu – choć spotykane – nie jest racjonalne. Różne jest bowiem zapotrzebowanie pokarmowe i ilość zjadanej paszy przez tuczniki o masie 30 kg, a inne w przypadku świń których waga przekracza 100 kg. Skład paszy stosowanej w tuczu jednofazowym jest najczęściej wypadkową potrzeb pokarmowych zwierząt w różnym okresie tuczu. Niestety, rozwiązanie to jest z wielu powodów niedoskonałe. Przede wszystkim pasza taka nie zapewnia dokładnego pokrycia zapotrzebowania organizmu na składniki odżywcze. Wskutek tego przyrosty tuczników są mniejsze, pogarsza się również wykorzystanie paszy. Ma to negatywne konsekwencje dla opłacalności produkcji żywca. Dodatkowo niewłaściwe zbilansowanie białka, lub niedobór energii w paszy, sprzyja większej emisji odorów. Niewykorzystane aminokwasy ulegają bowiem wówczas rozkładowi do związków takich jak amoniak czy siarkowodór. Wysokie stężenie tych gazów pogarsza dobrostan zwierząt, sprzyja infekcjom skóry i dróg oddechowych, może się również przyczyniać do występowania przypadków kanibalizmu.

Rozwiązaniem tego problemu jest tucz fazowy. System ten stosowany jest w większości gospodarstw już od dawna. Przez lata był to tucz dwufazowy, w którym tuczniki podzielone były na dwie grupy żywieniowe: od 30 do 70 kg i od 70 kg do uzyskania masy ubojowej. Obecnie coraz częściej spotykany jest tucz trójfazowy. Stosuje się w nim 3 rodzaje mieszanek: dla tuczników o masie 30-60 kg, 60-90kg i od 90 kg do uzyskania pożądanej masy ubojowej.

Zalety wielofazowego można wymieniać długo. Przede wszystkim system ten pozwala na względnie dokładne dopasowanie składu paszy do aktualnych potrzeb organizmu. Pozwala to na wyeliminowanie problemów związanych z tuczem jednofazowym – pogorszenia wykorzystania paszy i wysokiej emisji odorów. W tym przypadku lepszym rozwiązaniem wydaje się tucz trójfazowy, pozwala on na lepsze dopasowanie składu paszy do potrzeb organizmu.

Podział tuczników na grupy żywieniowe niesie ze sobą również możliwość szerszego wykorzystania nieco mniej wartościowych – ale za to tańszych pasz. Młode tuczniki cechują się niską tolerancją na pasze takie jak śruta rzepakowa, łubin, bobik, czy żyto. Dlatego mieszanki dla tych grup powinny być przygotowane z bardziej wartościowych składników. Starsze tuczniki z powodzeniem mogą otrzymywać mieszanki z dużą zawartością wspomnianych surowców. Stosując tylko jedną mieszankę przez cały okres tuczu, w praktyce znacząco ograniczamy możliwość wykorzystania tańszych pasz.

Właściwie jedynym minusem dwu- lub trójfazowego żywienia świń są pewne utrudnienia organizacyjne. Przygotowanie kilku rodzajów mieszanek jest bowiem nieco bardziej pracochłonne niż tylko jednego typu mieszanki. Biorąc jednak pod uwagę korzyści płynące z fazowego żywienia świń, jego zastosowanie jest całkowicie uzasadnione.  

Podobał się artykuł? Podziel się!